Wipler o zakazie alkoholu w Sejmie. Przypomniał o zaborach i okupacji

2 miesięcy temu 28

Data utworzenia: 20 listopada 2025, 11:55.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wprowadził zakaz sprzedaży napojów alkoholowych na terenie parlamentu. Decyzja wywołała falę komentarzy. W rozmowie z "Faktem" ostro ocenił ją poseł Konfederacji Przemysław Wipler. — Jest to przejaw niemądrego populizmu, a nie odważny krok, który ma coś istotnego zmienić. Z pewnością nie będzie to zmiana trwała — stwierdził polityk.

Przemysław Wipler o zakazie spożywania alkoholu na terenie Sejmu.
Przemysław Wipler o zakazie spożywania alkoholu na terenie Sejmu. Foto: newspix.pl/Damian Burzykowski/newspix.pl

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podpisał w środę (19 listopada) zarządzenie o zakazie sprzedaży napojów alkoholowych w budynkach i na terenach pozostających w zarządzie Kancelarii Sejmu. Na konferencji prasowej tłumaczył, że posłowie powinni dawać przykład społeczeństwu.

Czarzasty zakazał alkoholu w Sejmie. Wipler: nie będzie to trwała zmiana

— Trudno jest informować społeczeństwo o konieczności zakazu (sprzedaży alkoholu) na stacjach benzynowych, o konieczności zakazu sprzedaży w nocy alkoholu, nie dając przykładu ze strony Sejmu, czyli od strony tych osób, które takie prawo będą uchwalały — tłumaczył swoją decyzję marszałek na konferencji prasowej. — Uważam, że powinniśmy jako instytucja państwowa dać przykład, dlatego to zarządzenie podpisałem — dodał Czarzasty.

Poinformował też, że podpisane zarządzenie wejdzie w życie w poniedziałek 24 listopada. — Dlaczego nie od dziś? Dlatego, że trzeba zarządzić tymi zasobami, które są w tej chwili w restauracji, zmienić wszystkie wpisy i wszystkie informacje — tłumaczył.

Zobacz: Ta nominacja wywołała burzę. Pojawiło się nazwisko Kwaśniewskiego

Do decyzji Czarzastego odniósł się w "Fakcie" Przemysław Wipler. — Posłowie nie piją w godzinach pracy. Decyzja pana marszałka Czarzastego spowoduje, że parlamentarzyści będą przynosić alkohol do swoich pokoi — ocenił.

Członkowie Lewicy i innych klubów nie staną się nagle abstynentami, a Sejm nie będzie świętszy. Jest to przejaw niemądrego populizmu, a nie odważny krok, który ma coś istotnego zmienić. Z pewnością nie będzie to zmiana trwała

— powiedział Wipler.

Polityk Konfederacji przyznał, że "oczywiście, jest problem z alkoholem w skali ogólnopolskiej" i nie można go bagatelizować. — W Sejmie także są alkoholicy czy osoby nadużywające alkoholu, jednak zakaz sprzedaży w sejmowym barze niczego nie zmieni — podkreślił.

Sam Wipler deklaruje, że alkoholu w Sejmie nie pije. — Sięgam wyłącznie po dobre wino, a tam go nie ma. Jestem za stary, żeby pić alkohol średniej jakości — wyjaśnił z uśmiechem.

Żartobliwie dodał: — Są pokoje "pracy poselskiej" i będą się w nich spotykać, żeby pić alkohol przyniesiony z zewnątrz.

Poseł zwrócił też uwagę na polski charakter. — Polacy mają obchodzenie zakazów absolutnie w genach. 123 lata zaborów, okupacja niemiecka i radziecka — wszystko to spowodowało, że mamy swobodny stosunek do zakazów. W Sejmie nie egzekwuje się skutecznie nawet zakazu palenia. Z alkoholem pewnie będzie podobnie — ocenił Wipler.

— Nie rozumiem przepisów, które mają tworzyć równoległą rzeczywistość — podsumował polityk Konfederacji.

Tak sprawdza się, czy tory nie mają wyrw. Ekspert o japońskim rozwiązaniu. Jak jest u nas? "Męczymy się"

To oni chcieli wysadzić tory. Media: znamy nazwiska dywersantów

Porodówki na SOR-ach? Jest taki pomysł. Jedne posłanki mówią, że to bezpieczne, inne nazywają projekt kuriozalnym

(Fakt, Sejm, PAP)

Przeczytaj źródło