"Tym razem muszę zareagować" - napisał Jarosław Kaczyński w kontekście słów Jana Rokity. O co poszło?
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Wieczorny wpis Kaczyńskiego. Prezes PiS odpowiedział Rokicie
W niedzielę (7 grudnia) wieczorem Jarosław Kaczyński zamieścił w mediach społecznościowych wpis. "Niezmiernie rzadko reaguję na kłamstwa pojawiające się w mediach, ale tym razem - biorąc pod uwagę, że w jednym ze swoich artykułów dopuściła się go osoba bardzo poważna, Jan Rokita - muszę zareagować" - napisał prezes PiS. Jak dodał, "sprawa dotyczy zasadniczych zmian proponowanych w Unii Europejskiej". "Wielokrotnie, wbrew temu, co sugeruje autor, zwracałem uwagę, że procesy zachodzące obecnie na forum UE, związane ze zmianą traktatów, zmierzają do daleko idącej centralizacji Unii. Co więcej, praktycznie za każdym razem publicznie - w wystąpieniach i wypowiedziach - rozróżniałem proces centralizacji od federalizacji oraz wskazywałem wynikające z nich konsekwencje, podkreślając, że projektowana dla UE centralizacja jest zdecydowanie groźniejsza i bardziej niebezpieczna dla państw członkowskich, w tym dla Polski, niż federalizacja" - podkreślił polityk. Do wpisu Kaczyński dodał swoją wypowiedź z 2021 roku na temat m.in. przyszłości UE.
Co napisał Rokita? Uderzył w Nawrockiego i Kaczyńskiego
Jan Rokita w swoim felietonie dla tygodnika "W Sieci" pisał o planach prezydenta Polski dot. Unii Europejskiej. "Najpierw Nawrocki formułuje tezę o trwającej w UE ofensywie centralizmu, która - jak mówi - oficjalnie jest 'kamuflowana' za pomocą idei federalizacji Europy. To chyba pierwszy raz, kiedy czołowy polityk polskiego obozu prawicy przedkłada tego rodzaju istotne rozróżnienie" - napisał, jak cytuje Interia. Rokita odniósł się również do prezesa PiS. "Przywykliśmy raczej do tego, iż zwłaszcza liderzy PiS, w tym Jarosław Kaczyński, używają terminów 'federalizm' i 'federalista' niemal jak politycznych wyzwisk. Tymczasem federalizm to idea, której sednem jest ścisła reglamentacja i ograniczenie uprawnień centrum przy decentralizacji i rozproszeniu władzy" - stwierdził. Jak dodał, "Dzisiejsi fanatyczni wyznawcy poszerzania spektrum władzy unijnego centrum są eurocentralistami, wywracającymi do góry nogami reguły quasi-federalnej Europy".
Zobacz wideo Konfederacja łasi się do Karola Nawrockiego
Nawrocki o swojej wizji UE. Skrytykował centralizację
Przypomnijmy, pod koniec listopada Karol Nawrocki odwiedził Pragę, gdzie przedstawił swoją wizję Unii Europejskiej. Prezydent Polski wezwał do odrzucenia trendów centralizacji UE. Mówił, że centralizacja doprowadzi do osłabienia państw członkowskich z wyjątkiem dwóch największych krajów. Może to - jak wskazywał Nawrocki - doprowadzić do utraty suwerenności oraz osłabienia narodowych demokracji. - Polska proponuje również zniesienie stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej. Przewodniczący Rady musi być, jak poprzednio, prezydentem, premierem lub kanclerzem swojego kraju, czyli politykiem posiadającym mandat demokratyczny i własne polityczne zaplecze, a nie urzędnikiem-biurokratą zależnym od poparcia wielkich mocarstw UE - podkreślił prezydent.
Czytaj także: Mocne słowa Trumpa o Zełenskim po negocjacjach z Ukrainą. "Jestem trochę rozczarowany".
Źródła: Jarosław Kaczyński na X, Interia za "W Sieci", Gazeta.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!



English (US) ·
Polish (PL) ·