"Wieczne chemikalia" z pestycydów wykryto w jedzeniu. Największe stężenie chlebie i płatkach

1 miesiąc temu 21

Badanie przeprowadzone w kilkunastu europejskich krajach - w tym w Polsce - wykazało obecność tak zwanych "wiecznych chemikaliów" w chlebie, płatkach i innych produktach zbożowych. Substancja, która jest pozostałością po użyciu pestycydów, może być groźna dla zdrowia, jednak jej efekty nie są jeszcze dobrze znane.

Płatki śniadaniowe (zdjęcie ilustracyjne) BEATA ZIEMOWSKA/ Agencja Wyborcza.pl

Wcześniej w wodzie pitnej i w winie, a teraz w zbożach i wytwarzanych z nich produktach wykryto obecność kwasu trifluorooctowego (TFA). Ten syntetyczny związek chemiczny zaliczany jest do tak zwanych "wiecznych chemikaliów", które pozostają w środowisku setki, a nawet tysiące lat. Mogą odkładać się w wodzie, roślinach, a także w ciele człowieka.

Zobacz wideo Mercosur wzbudza coraz większe emocje. Rolnicy wyszli na ulice

W czwartek opublikowany został raport Pesticide Action Network Europe (PAN) w sprawie śledztwa dotyczącego obecności tak zwanych "wiecznych chemikaliów" w jedzeniu. PAN to grupa europejskich organizacji, działających na rzecz odejścia od użycia groźnych dla zdrowia chemikaliów w rolnictwie. 

Badanie objęło 16 krajów. Pobrano 66 próbek z produktów dostępnych w sklepach i piekarniach, takich jak: pieczywo, płatki, makarony i mąki. Obecność TFA wykryto w 54 z 66 próbek (82 proc.), średnio 78 mikrogramów na kilogram. 

Największe stężenie - 360 mikrogramów/kg - stwierdzono w płatkach śniadaniowych kupionych w Irlandii, a podobnie wysokie (340 mikrogramów/kg) w chlebie pełnoziarnistym z Belgii. W badaniu była jedna próbka z Polski - chleb tostowy - w którym znaleziono około 60 mikrogramów/kg TFA.

Zauważono też, że produkty pszenne miały znacznie wyższe stężenie TFA od innych (np. owsianych). Zdaniem autorów raportu nie wynika to z poziomu stosowania pestycydów na różnych uprawach - ten jest raczej podobny. - Możliwe, że pszenica jest szczególnie podatna na pochłanianie i akumulację "wiecznych chemikaliów" - stwierdziła Salome Roynel z Pesticide Action Network.

Jak podkreślono na konferencji prasowej, średnie stężenie w próbkach było ponad 100 razy większe niż to wykryte w wodzie z kranu.

Wieczne chemikalia z pestycydów

Istnieje kilka źródeł TFA w środowisku. Jednym z nich jest przemysł, w tym gazy chłodnicze. Kolejny to środki chemiczne wykorzystywane w rolnictwie. TFA jest pozostałością pestycydów - zostaje w środowisku po tym, jak używane w uprawach roślin substancje ulegają rozkładowi. 

W europejskim rolnictwie używanych jest ponad 30 substancji aktywnych (składników pestycydów), które w środowisku ulegają rozpadowi i pozostaje po nich TFA. Kwas trifluorooctowy bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie - a dzięki temu łatwo przemieszcza - i pozostaje w środowisku przez długi czas.

Wcześniej badania wykazały obecność TFA w wodach powierzchniowych, gruntowych, a nawet w wodzie w kranach. Przebadano także wodę butelkowaną i stwierdzono TFA w 2/3 sprawdzanych butelek. Inne badanie, opublikowane w tym roku, stwierdziło obecność substancji w winie. Dzięki dostępowi do win zabutelkowanych na przestrzeni dekad możliwe było sprawdzenie, jak zmienia się ilość "wiecznych chemikaliów" w żywności. Zauważono, że do 1988 roku TFA praktycznie nie pojawiało się w winie, a od początku lat 90. jego ilość zaczęła rosnąć - ze szczególnie szybkim przyrostem w ostatnich latach.

Stężenie TFA w próbkach wina pochodzącego z poszczególnych lat

Stężenie TFA w próbkach wina pochodzącego z poszczególnych latGrafika: PAN

TFA pochodzi z rozkładu pestycydów, ale też źródeł przemysłowych. W ramach tego badania nie było możliwe sprawdzenie, w jakim stopniu chemikalia pochodzą z poszczególnych źródeł. Jednak biorąc pod uwagę bezpośrednie użycie w rolnictwie substancji, które później rozkładają się do TFA, nie ma wątpliwości, że odpowiada to za obecność co najmniej części tej substancji w żywności. 

Zagrożenie dla płodności

Wpływ TFA na zdrowie człowieka jest w tej chwili w dużej mierze nieznany, ale są powody do niepokoju. Po wykryciu substancji w wodzie w Niemczech, tamtejsze władze zaczęły kompleksowe badania. W tym roku zajmujący się chemikaliami urząd federalny uznał substancję za szkodliwą i złożył oficjalny wniosek, aby została ona uznana przez instytucje Unii Europejskiej jako "działającą szkodliwie na płodność". We wniosku stwierdzono, że TFA "może uszkodzić płód" i "podejrzewa się, że może wpływać niekorzystnie na płodność".

Podkreślono jednocześnie, że to zagrożenie jest potencjalne, bo ostatecznie zależy ono od przyjętej przez człowieka dawki. Tymczasem obecnie nie wiadomo, jaka ilość spożytego TFA może wywoływać negatywne efekty. 

- Działanie toksykologiczne było wykrywalne tylko w modelach zwierzęcych przy stężeniach TFA znacznie przekraczających stężenia występujące w środowisku. Dlatego obecnie nie przewiduje się negatywnego wpływu na zdrowie w przypadku spożycia wody lub żywności zanieczyszczonej TFA - mówi prezes niemieckiego urzędu profesor Andreas Hensel. Jednak te wnioski przedstawiono jeszcze przed publikacją nowego badania, które pokazuje stężenie substancji w produktach zbożowych wyższe niż np. w wodzie.

W tej chwili nie ma europejskiej normy ilości TFA w żywności. Ale - na co zwracają uwagę autorzy raportu - w przypadku innych takich substancji maksymalna dopuszczalna wartość to 10 mikrogramów/kg. Niepokojące jest też to, że "wieczne chemikalia" nie ulegają szybkiemu rozkładowi, mogą odkładać się w środowisku oraz w ciele człowieka. To znaczy, że przy długotrwałej ekspozycji jesteśmy narażeni na coraz większą ilość chemikaliów, a młodsze osoby w ciągu swojego życia mogę przyjąć znacznie większe dawki niż urodzeni kilkadziesiąt lat temu - jeśli nie uda nam się wyeliminować tych substancji z użycia. 

Autorzy raportu szacują, że - biorąc pod uwagę tylko przebadane produkty mączne - dorosła osoba o masie ciała 60 kg spożywa średnio 15,1 mikrogramów TFA dziennie, podczas gdy dziecko o masie ciała 20 kg spożywa średnio 12,7 mikrogramów. Szacunki te nie uwzględniają narażenia, wynikającego ze spożywania wody pitnej i innych produktów spożywczych.

TFA wykryto wcześniej w owocach, warzywach, herbacie, piwie i winie, co oznacza, że całkowite spożycie jest prawdopodobnie znacznie wyższe. Szczególnie narażone są dzieci, które częściej spożywają produkty zbożowe i mają mniejszą masę ciała

- czytamy w raporcie. Pesticide Action Network wzywa Unię Europejską i poszczególne kraje po pierwsze do lepszego zbadania obecności TFA w żywności oraz jego wpływu na zdrowie, a po drugie - zakończenia wykorzystywania tych i innych potencjalne groźnych pestycydów. - Musimy zatrzymać to zanieczyszczenie u źródła i skończyć z użyciem "wiecznych chemikaliów" w rolnictwie - mówiła Angeliki Lysimachiu z PAN. Unia Europejska ocenia obecnie dopuszczenie do użycia kolejnych pestycydów, po których użyciu pozostałoby w środowisku TFA. Uznanie go na poziomie europejskim za toksyczny dla człowieka mogłoby wpłynąć na decyzje w tej sprawie. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło