Odejście Drągowskiego z Panathinaikosu stawało się z każdym tygodniem coraz bardziej nieuniknione. Polak stracił miejsce w bramce "Koniczynek", a słynny trener Rafa Benitez nie ufał mu tak bardzo, że nasz rodak stał się ostatnio golkiperem nr 3. A w pewnej chwili może nawet i 4, bo Grecy wypożyczyli ostatnio Lucasa Chaveza z argentyńskiego Argentinos Jrs., co definitywnie dało do zrozumienia, że dla Drągowskiego to koniec.
Zobacz wideo Stoch nie mógł powstrzymać łez po ostatnim skoku w Zakopanem
Widzew zmieniał bramkarzy raz za razem
Kłopoty Polaka postanowił wykorzystać Widzew Łódź. Zespół ten miał duże kłopoty z bramkarzami w rundzie jesiennej. Próbowali aż trzech, ale ani Rafał Gikiewicz, ani Maciej Kikolski, ani Veljko Ilić nie dawali wymaganej jakości. Właściciel klubu Robert Dobrzycki postanowił więc nie szczędzić środków na nowego golkipera i wybór padł właśnie na Drągowskiego. Doniesienia w tej sprawie pojawiały się w mediach od dawna.
Drągowski wraca do Ekstraklasy! Minęła dekada
W końcu nadeszło i potwierdzenie. Bartłomiej Drągowski został w poniedziałek 12 stycznia nowym piłkarzem łódzkiego klubu. Podpisał z Widzewem kontrakt do końca czerwca 2029 roku. Kwota transferu na ten moment nie jest znana.
Dla reprezentanta Polski to powrót do Ekstraklasy po dziesięciu latach nieobecności. Odszedł z niej w 2016 roku, gdy zamienił Jagiellonię Białystok na Fiorentinę za 2,5 miliona euro. W jego ostatnim meczu dla białostoczan w jego drużynie byli też m.in. Przemysław Frankowski i Karol Świderski. Przez tę dekadę Drągowski bronił nie tylko dla Fiorentiny (86 spotkań), ale też dla Spezii (49 meczów), Empoli (14) oraz Panathinaikosu (72 mecze). Cztery razy wystąpił w reprezentacji Polski.

8 godziny temu
6





English (US) ·
Polish (PL) ·