Wiceszefowa MEN odpowiada ws. głośnej reformy. „Nikt przy zdrowych zmysłach tego nie robi”

1 miesiąc temu 34

Katarzyna Lubnauer zaznaczyła, że „prace domowe, w postaci takiej przed rozporządzeniem, na pewno nie wrócą”. Prowadzący rozmowę przekonywał, że nikt nie będzie ich odrabiał, jeśli będą nieobowiązkowe i nieoceniane. Wiceszefowa MEN poruszyła też kwestię edukacji zdrowotnej.

Katarzyna Lubnauer podkreśliła w RMF FM, że członkowie zespołu ws. prac domowych zgodzili się, że „nie ma żadnego powrotu do sytuacji sprzed tego ograniczenia oceniania praw domowych”. Prowadzący rozmowę odniósł się również do jednego z wniosków raportu. Chodziło o to, że „ponad dwie trzecie nauczycieli było zdania, że osłabła motywacja uczniów do odrabiania prac domowych i ich samodzielność w procesie uczenia się”.

Spięcie o głośną reformę MEN. „Ja bym chciała, bo to jest ważna sprawa, żeby pan mi nie przerywał”

Wiceszefowa MEN nie zgodziła się jednak z tezą, że „pogorszyły się kompetencje uczniów”. Lubnauer tłumaczyła, że „to jest raport oceny tego przez nauczycieli, to nie jest raport dotyczący tego, co się stało”. Dziennikarz dopytywał „kto inny ma to ocenić”. – Panie redaktorze, ja bym chciała, żeby jednak to jest ważna sprawa, żeby pan mi nie przerywał do końca zdania. To jest opinia nauczycieli, którzy twierdzą, co obserwują w szkole – powiedziała wiceminister edukacji narodowej.

Lubnauer wyjaśniła, że spadek motywacji uczniów zauważyli też nauczyciele ze szkół niepublicznych, w których nie działało rozporządzenie. Wiceszefowa MEN oceniła, że było to spowodowane „innymi czynnikami, które należy zbadać”. – W tej postaci, jak było to przed rozporządzaniem, na pewno nie wrócą. Nikt nie będzie już budował wieczorem karmnika dla ptaków – zapewniła Lubnauer.

Obowiązkowe prace domowe i edukacja zdrowotna. Katarzyna Lubnauer zabrała głos

– Jak coś jest nieobowiązkowe i nieoceniane, to nikt przy zdrowych zmysłach tego nie robi – przekonywał Tomasz Terlikowski. W kontekście edukacji zdrowotnej wiceminister edukacji narodowej podkreśliła, że „ubolewa nad tym i nie jest to tajemnicą”, że przedmiot jest nieobowiązkowy. Lubnauer nie chciała jednoznacznie stwierdzić, czy i kiedy zapadnie decyzja o tym, że każdy uczeń będzie musiał chodzić na edukację zdrowotną. – Na razie nie ma takiej decyzji – podsumowała.

Czytaj też:
Ekspert oświatowy uderzyła w MEN po „aferze”. „Nie mogą nam zamknąć ust”
Czytaj też:
MEN bierze się za sporą grupę uczniów. Za pasem kolejna rewolucja w szkołach

Przeczytaj źródło