Ważny gracz w sprawie Ukrainy. Jego zdanie to klucz do zakończenia wojny

1 miesiąc temu 19

Data utworzenia: 25 listopada 2025, 5:30.

Konflikt w Ukrainie wchodzi w kolejny etap dyplomatycznych prób zakończenia wojny. Toczące się w ostatnich dniach rozmowy pokojowe budzą kontrowersje, zwłaszcza w kontekście roli wielkich mocarstw. "Fakt" rozmawiał z Janem Piekło, byłym ambasadorem RP w Kijowie. Dyplomata zwraca szczególną uwagę na postawę Chin. — Pamiętajmy, że Pekin jest zainteresowany tym, by konflikt w Europie trwał. Wówczas odciąga on uwagę od tego, co dzieje się w Azji — słyszymy.

Trwają negocjacje w sprawie Ukrainy. Foto: Umir Bektas/Reuters, Ramil Sitdikov/Reuters, Sergey Bobok / AFP

Jednym z głównych punktów sporu jest 28-punktowy plan pokojowy, który według amerykańskiego portalu Axios forsują Stany Zjednoczone po negocjacjach z Rosją. Dokument przewiduje między innymi zobowiązanie Kijowa do nieprzystępowania do NATO, ograniczenie liczebności ukraińskich sił zbrojnych oraz oddanie Rosji części okupowanych terytoriów. W zamian Ukraina miałaby otrzymać gwarancje bezpieczeństwa zbliżone do tych, jakie daje członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim.

Wojnę w Ukrainie uda się zakończyć? W tle istotna rola Chin

Plan ten był przedmiotem niedzielnych rozmów w Genewie z udziałem doradców ds. bezpieczeństwa narodowego Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec oraz przedstawicieli Włoch, USA, UE i Ukrainy. Jak podaje Reuters, europejscy liderzy przedstawili własną, zmodyfikowaną wersję dokumentu. Ich propozycja łagodzi między innymi wymóg ograniczenia liczebności ukraińskiej armii, a jednocześnie zawiera żądanie wypłaty przez Moskwę finansowych rekompensat dla Kijowa oraz zamrożenia rosyjskich aktywów do czasu realizacji tych zobowiązań.

Zobacz: Negocjacje ws. Ukrainy. Nagle pojawił się wątek Polski. Sikorski: nic bez naszej zgody

— Ten pierwotny dokument, przedstawiony jako amerykański, prawdopodobnie jest autorstwa (Steve’a) Witkoffa i wysłannika Kremla — ocenia Jan Piekło. — Nie sądzę, by pokój był obecnie możliwy. Ten 28-punktowy plan przed wprowadzeniem poprawek faktycznie był mocno prorosyjski. Co ciekawe, sami Rosjanie szybko podjęli się jego krytyki, wskazując, że powinien być surowszy. To uwiarygadnia stanowisko, że o pokoju praktycznie nie ma mowy — dodaje były ambasador.

Piekło retorycznie pyta: ile już było prób pokojowego zakończenia wojny? — Spotkania w Mińsku, w Europie czy Stanach Zjednoczonych, zaangażowanie na przestrzeni lat amerykańskich prezydentów i w dalszym ciągu nie ma przełomu — zauważa.

Jego zdaniem nawet gdyby udało się wypracować jakieś porozumienie, Rosja i tak będzie dążyła do jego storpedowania. — Punkty można sobie wypracować na papierze, ale to, że coś się na nim pojawiło, nie oznacza, że Rosjanie będą to respektować. Nawet jeżeli zapadną ustalenia w pozytywną stronę, Kreml będzie zainteresowany kontynuowaniem działań. Z pewnością dojdzie do nowych prowokacji, żeby oskarżyć Ukrainę o to, że nie dotrzymuje słowa — przewiduje dyplomata.

Piekło podkreśla też szerszy kontekst geopolityczny. — Ta oś zła, która zagraża globalnemu porządkowi, ma przełożenie na ONZ i usiłuje stworzyć nowy ład. W interesie Trumpa jest, żeby na to nie pozwolić. Polska jest tutaj jednym z wielu graczy — mówi.

Przy stanowczości Rosji i wsparciu Chin nie ma mowy o pokoju. Pekin jest zainteresowany tym, by konflikt w Europie trwał. Odciąga on uwagę od tego, co się dzieje w Azji i ewentualnej agresji na Tajwan — stwierdza były ambasador RP w Kijowie.

Ekspert wskazał "potężne narzędzie". Może zadziałać przeciwko Ziobrze

Dlatego Kaczyński miał skreślić Morawieckiego. Długa lista powodów

Białoruś zaskoczyła słowami o Polsce. Padła pochwała

(Fakt, Axios, Reuters, PAP)

/5

Ramil Sitdikov / Reuters

Prezydent Rosji Władimir Putin.

/5

State Emergency Service of Ukraine / Reuters

Ukraina po rosyjskim ataku.

/5

SERGEY BOBOK / AFP

Ukraina po rosyjskim ataku.

/5

Umit Bektas / Reuters

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (z lewej) i przywódca Turcji Recep Erdogan.

/5

Yonhap / Reuters

Xi Jinping, przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło