Ważna informacja ws. przedszkoli. „Dyrektorzy nie mogą żądać od rodziców dzieci pieniędzy”

2 miesięcy temu 24

Dyrektorzy przedszkoli publicznych nie mogą wymuszać na rodzicach pokrycia kosztów zajęć dodatkowych. Opłaty mogą być jedynie pobierane za wychowanie przekraczające pięć godzin dziennie oraz za wyżywienie.

Zgodnie z przepisami Prawa oświatowego w publicznych przedszkolach każde dziecko ma prawo do korzystania z bezpłatnej edukacji przedszkolnej w wymiarze co najmniej pięciu godzin dziennie. Każda kolejna godzina może wiązać się z opłatą, którą ustala rada gminy. Maksymalnie może ona w tym momencie wynieść 1,44 zł – przypomina Gazeta Prawna. Możliwe jest również całkowite lub częściowe zwolnienie z kosztów.

„Zgodnie z prawem dyrektorzy placówek nie mogą żądać od rodziców dzieci pieniędzy za lekcje, które odbywają się w trakcie realizacji podstawy programowej” – przypomniano. Oprócz dodatkowego czasu za pobyt opłaty można pobierać jedynie za wyżywienie. Koszt w zależności od placówki oraz rodzaju posiłków kształtuje się zwykle od 10 do 20 zł dziennie.

Zasady finansowania zajęć dodatkowych w przedszkolu. Przepisy są jasne

Podstaw prawnych nie ma za to zmuszanie rodziców do kupowania książek, kart obserwacji i pracy, czy finansowania zajęć dodatkowych np. tańca języków obcych, czy zajęć sportowych. Te formy aktywności powinny być organizowane i opłacane ze środków własnych placówki. Przykładowo można wymagać od rodziców, aby zaopatrzyli dziecko w kapcie lub chusteczki higieniczne, ale nie można od nich oczekiwać dostarczenia nożyczek, kredek czy plasteliny.

Niezgodne z prawem jest również żądanie opłat na zakup tzw. wyprawki lub jej zakupu. Gazeta Prawna wyjaśniła, że celem regulacji jest wyrównanie szans edukacyjnych i zapewnienie równego dostępu do oferty przedszkoli wszystkim dzieciom – niezależnie od statusu materialnego rodziny. Rodzice mogą mieć przez to pewność, że oferta edukacyjna nie będzie uzależniona od ich możliwości finansowych, a każde dziecko otrzyma podobne szanse na rozwój.

Czytaj też:
Nowa moda w przedszkolach. „U nas rodzice zaczęli szaleć”
Czytaj też:
Burza wokół planów MEN. Nauczyciele wściekli, resort zmienia stanowisko

Przeczytaj źródło