Widzew Łódź dokonał wielu transferów w ostatnim okienku, obecnie prowadzi go już trzeci trener, a poprawy wyników nie widać. Michał Rydz, prezes klubu, zdradził w rozmowie z Interią, że po ostatniej porażce z Koroną Kielce (1:3) doszło do ważnego spotkania. Padły wymowne słowa.
Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl
Kiedy Robert Dobrzycki został właścicielem Widzewa Łódź, to przekonywał, że zrobi wszystko, by przywrócić klubowi blask. Jako cel nadrzędny na przyszłość stawiał powrót do europejskich pucharów. Oczywiście zdawał sobie sprawę, że trzeba wzmocnić drużynę. Widzew szalał na rynku transferowym, wydając ponad siedem milionów euro i sprowadzając aż 14 nowych zawodników. Cóż jednak z tego, skoro wyniki są zdecydowanie poniżej oczekiwań.
Zobacz wideo Papszun nowym trenerem Legii? Kosecki: Nie brałem tego pod uwagę, ale byłbym zadowolony
Prezes nie ukrywa rozczarowania. "Nie wypada"
Sezon 2025/26 Widzew Łódź rozpoczął z Żeljko Sopiciem na ławce trenerskiej. Następnie drużynę przejął Patryk Czubak, ale również jemu podziękowano za współpracę. W jego miejsce zatrudniono Igora Jovicevicia, szkoleniowca z bardzo dobrym CV. Jak na razie jednak Jovicević ma najgorszą średnią pkt/mecz (0,8) spośród wszystkich trenerów łodzian.
Poprawy wyników nie widać, a wszystkich rozwścieczyła ostatnia porażka Widzewa na własnym stadionie w starciu z Koroną Kielce. W rozmowie z Interią prezes klubu Michał Rydz przekazał, że doszło do pilnej narady.
- Zaraz po meczu każdy z nas, pion sportowy, ja jako prezes, zawodnicy i sztab zostaliśmy długo w klubie. Rozmawialiśmy o tym, co zrobić, żeby było lepiej. Wyniki są niezadowalające, a mecz z Koroną był dla nas bardzo frustrujący. Nie wypada przegrywać 1:3 u siebie. W poniedziałek i wtorek były kolejne rozmowy - podkreślił.
- Po tym, co usłyszałem od sztabu, to wiedzą, co jest mankamentem tej drużyny i jak jej pomóc. Ze strony zarządu koncentrujemy się na zapewnieniu jak najlepszych warunków do pracy tej drużyny, bo zima nas zaatakowała. Mam nadzieję, że już ostatni raz funkcjonujemy bez boiska podgrzewanego - dodał.
Bez rewolucji w Widzewie
Do końca roku łodzianie mają do rozegrania trzy spotkania wyjazdowe. Myślą już o kolejnym okienku transferowym, ale Rydz zapewnia, że do rewolucji nie dojdzie.
Na razie też trudno spodziewać się kolejnej zmiany trenera. Jovicević przynajmniej do końca roku dostanie czas na naprawę sytuacji. Obecnie Widzew zajmuje dopiero 14. miejsce w PKO Ekstraklasie. Przy złym obrocie spraw drużyna trafi do strefy spadkowej, bo obecnie ma nad nią zaledwie punkt przewagi.
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU

1 miesiąc temu
25


English (US) ·
Polish (PL) ·