Pierwszy raz tej zimy niemal cała Polska ma pokrywę śnieżną, a miejscami sięga ona kilkudziesięciu centymetrów. Chociaż śnieżyce przysporzyły problemów w niektórych regionach, to daleko im do rekordowych.
Fot. Robert Robaszewski / Agencja Wyborcza.pl
Jak informował IMGW, odnotowana w Warszawie pokrywa śnieżna grubości 23 cm jest największa od 13 lat. "Ostatni raz tak wysoka pokrywa śnieżna w Warszawie była notowana w styczniu 2013" - wskazał instytut, informując przy tym, przekłada się to na 26 litrów wody na każdy metr kwadratowy powierzchni.
Zobacz wideo Niedźwiedzie potrzebują starych drzew. Bez nich nie mogą gawrować
Poza szczytami gór znaczną pokrywę śnieżną mamy także na północy kraju: ponad 20 cm w okolicy Koszalina i na Suwalszczyźnie, aż 40 cm w rejonie Olsztyna i 45 cm w Mławie. Kolejne dni mogą przynieść ostry mróz i opady śniegu w niektórych regionach.
Daleko do zimy stulecia
Chociaż opady śniegu z ostatniego tygodnia wywołały sporo problemów - szczególnie na drogach - oraz przyciągnęły wiele uwagi, to w takiej osłonie zimy nie ma nic niezwykłego.
Bardzo daleko nam do "zimy stulecia" z roku 1979, kiedy w niektórych regionach Polski pokrywa śnieżna sięgnęła 90-100 cm.
Także to, że większość Polski jest pokryta śniegiem na początku stycznia, nie powinno dziwić. Jak pokazują dane satelitarne, to - poza krótkim powiewem zimy pod koniec listopada - pierwszy taki moment w tym roku.
Nawet obecnie, w dobie zmiany klimatu - która oznacza, że spada liczba mroźnych i śnieżnych dni - takie okresy zdarzają się przynajmniej przez kilka dni każdej zimy. Zimy 2024/2025 i 2023/2024 przyniosły nam takie okresy pokrywy śnieżnej utrzymującej się na niemal całym obszarze Polski.
Ostatnim sezonem z niemal zupełnie bezśnieżną zimą był 2019/2020, kiedy w żadnym momencie pokrywa śnieżna nie zajmowała więcej niż 40 proc. powierzchni kraju.
Jak zwrócił uwagę we wpisie na portalu X(Twitter) prof. Chojnicki z Pracowni Bioklimatologii UPP, pod względem temperatury pierwsze dni stycznia w Polsce nie były zupełnie normalne, a nawet... nieco powyżej średniej wieloletniej. Zatem także pod względem temperatury nie ma mowy o wyjątkowo ostrej zimie.
"Zmiana klimatu nie zatrzymała się. Wciąż przesuwamy nasz system ziemski ku ziemi cieplarnianej. A w Polsce? Po prostu mamy zimę" - napisał naukowiec.
Bezśnieżna zima sprzyja suszy
Śnieżna zima ma duże znaczenie dla polskich zasobów wodnych, a obserwowane coraz częściej zimy bez utrzymującej się długo pokrywy śnieżnej wzmagają zagrożenie suszą.
Jak wskazał IMGW, utrzymująca się w okolicy Warszawy pokrywa śnieżna o grubości 23 cm przekłada się na zawartość wody w śniegu w okolicach 26 litrów wody na każdy 1 m² powierzchni.
Taka woda w utrzymującej się do przedwiośnia pokrywie śnieżnej stanowi zapas wody, stopniowo uwalniany w czasie, gdy zaczyna się wegetacja roślin. Do tego pokrywa śnieżna chroni grunt przed silnymi mrozami oraz ogranicza parowanie.
Gdy przez większość lub nawet cały okres zimy mamy odsłonięta ziemię i opady deszczu zamiast śniegu, woda spływa do rzek i morza, a w wiosnę wchodzimy z ryzykiem suszy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!






English (US) ·
Polish (PL) ·