Pamiętasz argentyński hit Cztery historie zwykłych ludzi, których spotyka nieoczekiwane szczęście, zamieniają się w pasmo nieszczęść i dramatycznych decyzji. Francuska produkcja „Milionerzy” z 2024 roku w reżyserii Maxime’a Govare’a i Romaina Choaya to czarna komedia, która w przewrotny sposób opowiada o spełnianiu marzeń. Film składa się z czterech niezależnych historii, których bohaterowie wygrywają na loterii. Szybko okazuje się jednak, że nagły przypływ gotówki wcale nie gwarantuje szczęścia - częściej prowadzi do chaosu, nieporozumień i życiowych komplikacji. Za kamerą stoi m.in. Govare — współtwórca głośnych „Krewetek w cekinach”, co dobrze tłumaczy balans filmu między humorem, ironią i tematami społecznymi. Twórcy pokazują, że wielka wygrana potrafi wywrócić codzienność do góry nogami. Zamiast spokoju pojawiają się konflikty, moralne dylematy i decyzje, których konsekwencje bywają zaskakujące. „Milionerzy” z humorem, ale i nutą goryczy, zadają pytanie: czy pieniądze naprawdę rozwiązują wszystkie problemy?
Cztery historie, cztery różne spojrzenia na fortunę
Pierwsza opowieść skupia się na Paulu (Fabrice Eboué), który przez dwa miesiące ukrywa przed żoną (Audrey Lamy), że wygrał 5 milionów euro. Tuż przed wakacyjnym wyjazdem orientuje się, że termin odbioru nagrody mija tego samego dnia o 19:00. Wraz z rodziną wyrusza więc w nerwową podróż do Marsylii, która szybko zamienia się w test rodzinnych relacji.
Druga historia opowiada o Julie (Pauline Clément), szczęśliwej zwyciężczyni 10 milionów euro, która chwilę po wygranej zostaje potrącona przez rowerzystę (Victor Meutelet). Z pozornie błahej kolizji rodzi się nieoczekiwane uczucie, a całość komplikuje podejrzliwość współlokatorki.
W trzecim segmencie poznajemy Ahmeda (Sami Outalbali), który planuje zamach terrorystyczny i kupuje los na loterię, by nie wzbudzać podejrzeń. Los płata mu figla — wygrywa, a zdobyte pieniądze całkowicie zmieniają jego sposób myślenia i podejście do przemocy.
Ostatnia historia dotyczy Henriego (Gilles Fisseau), pensjonariusza domu spokojnej starości, który po wygraniu 60 milionów euro umiera na zawał. Personel placówki decyduje się zatrzymać informację o fortunie dla siebie i podzielić pieniądze. Szybko przekonują się, że taka decyzja ma swoją cenę.
Film nie opiera się na największych gwiazdach francuskiego kina. W obsadzie znaleźli się m.in. Fabrice Eboué, Audrey Lamy, Pauline Clément, Sami Outalbali oraz Gilles Fisseau. Aktorzy wcielają się w zwyczajnych ludzi postawionych w skrajnych sytuacjach, co wzmacnia wrażenie autentyczności i ułatwia widzowi identyfikację z bohaterami. Naturalna gra aktorska sprawia, że nawet najbardziej absurdalne wydarzenia wydają się zaskakująco wiarygodne — mimo wyraźnie groteskowego tonu filmu.
„Milionerzy” — czarny humor w najlepszym wydaniu
Produkcja balansuje między czarną komedią a satyrą społeczną, momentami przywodząc na myśl argentyńskie „Dzikie historie”. Twórcy bez oporów sięgają po trudne tematy, pokazując, jak pieniądze potrafią wydobyć z ludzi to, co najlepsze — i najgorsze. Absurd miesza się tu z logicznymi konsekwencjami decyzji bohaterów, a widz raz się śmieje, raz czuje lekki niepokój. To zdecydowanie nie jest propozycja familijna, lecz film, który zostawia po sobie refleksję.
Film zebrał mieszane, ale raczej przychylne opinie. „Milionerzy” to propozycja dla widzów ceniących francuskie, bezkompromisowe poczucie humoru i historie z morałem podanym w nieoczywisty sposób. Film „Milionerzy” jest dostępny na platformie TVP VOD.

3 tygodni temu
22





English (US) ·
Polish (PL) ·