- W latach 2022 i 2023 do procesu akredytacyjnego zgłosiło się ponad 60 zakładów patomorfologii, a ponad 40 uzyskało certyfikat. W 2025 roku nastąpiła aktualizacja standardów akredytacyjnych dla patomorfologii w świetle nowej ustawy o jakości
- W 2026 roku ostatnie certyfikaty akredytacyjne zakładów patomorfologii utracą ważność
- - Ministerstwo Zdrowia obiecuje wprawdzie reaktywację procesu akredytacji, ale należy liczyć się z tym, że to trochę potrwa – mówi prof. Renata Langfort
- - Szkoda, że tracimy cenny czas, ponieważ dzięki akredytacji wizerunek zakładów patomorfologii bardzo się zmienił, w czym pomogły również duże środki finansowe na doposażenie tych jednostek - zauważa
- Jej zdaniem brak wznowienia akredytacji i kontroli jakości pobranego materiału oznacza powrót do tego, co było wcześniej – do materiału źle i za długo utrwalonego
Certyfikaty akredytacyjne wkrótce utracą ważność
- Akredytacje pilotażowe zakładów patomorfologii zakończyły się dwa lata temu, zatem w roku 2026 roku certyfikaty akredytacyjne utracą ważność. Na razie nie do końca wiemy, co będzie dalej. Ministerstwo Zdrowia obiecuje wprawdzie reaktywację procesu akredytacji, ale należy liczyć się z tym, że to trochę potrwa – mówiła prof. Renata Langfort, kierowniczka Zakładu Patomorfologii Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie podczas debaty Polskiego Towarzystwa Onkologicznego poświęconej rakowi płuca.
- Szkoda, że tracimy cenny czas, ponieważ dzięki akredytacji wizerunek zakładów patomorfologii bardzo się zmienił, w czym pomogły również duże środki finansowe na doposażenie tych jednostek. Najważniejsze było jednak podstawowe założenie związane z akredytacją, że pacjent musi otrzymać kompleksowy wynik badania, tj. taki, który umożliwia rozpoczęcie leczenia – wskazywała ekspertka.
Co udało się zyskać dzięki akredytacji?
- Zakłady z akredytacją mają finansowaną diagnostykę onkologiczną, co powoduje, że chętniej wykonują wszystkie potrzebne badania predykcyjne. Ma to szczególne znaczenie w przypadku szpitali, które wiedzą, że pacjent będzie leczony gdzie indziej i dlatego nie decydują się na wykonanie wszystkich niezbędnych badań. W efekcie są one realizowane dopiero w ośrodkach leczących, co powoduje opóźnienia w rozpoczęciu terapii – wyjaśniała prof. Langfort.
- Akredytacja wpłynęła także na prawidłowe utrwalanie materiału do badania, a odpowiednie jego zabezpieczenie przekłada się na o wiele większą wartość dla diagnostyki zarówno immunohistochemicznej, jak i molekularnej – zaznaczyła.
- Istotny jest też wymóg przestrzegania określonego czasu od pobrania materiału do przekazania go do zakładu patomorfologii. Akredytacja spowodowała, że wartość tych materiałów była dużo większa, niż wcześniej – zauważyła.
W ocenie prof. Langfort, brak wznowienia akredytacji i kontroli jakości pobranego materiału oznacza powrót do tego, co było wcześniej – do materiału źle i za długo utrwalonego.
- Warto zaznaczyć, że wiele problemów wynika z rozproszenia: materiał jest pobierany w jednym miejscu, wysyłany do oceny patomorfologicznej w drugim, a jeszcze gdzie indziej przekazywany do diagnostyki molekularnej. W efekcie często nie wystarcza go do wykonania badania NGS – dodała ekspertka.
Termin ważności certyfikatów zostanie przedłużony?
Przypomnijmy. Standardy akredytacyjne dla zakładów patomorfologii były opracowywane w latach 2020 i 2021. W roku 2022 zostały ogłoszone obwieszczeniem ministra zdrowia. W latach 2022 i 2023 do procesu akredytacyjnego zgłosiło się ponad 60 jednostek, a ponad 40 uzyskało certyfikat. Następnie w 2025 roku nastąpiła aktualizacja standardów akredytacyjnych dla patomorfologii w świetle nowej ustawy o jakości.
Jak mówiła we wrześniu br. na posiedzeniu sejmowej Podkomisji stałej ds. onkologii Dominika Janiszewska-Kajka, zastępczyni dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia, ostatni z obowiązujących obecnie certyfikatów wygasa w październiku 2026 roku.
- CMJ nie zdąży przeprowadzić przeglądu akredytacyjnego, ponieważ na mocy obecnej ustawy o jakości standardy muszą obowiązywać przez 12 miesięcy, aby jednostka mogła złożyć wniosek o udzielenie akredytacji – wskazywała.
Jak wyjaśniała, minister zdrowia proceduje obecnie nowelizację ustawy o jakości i bezpieczeństwie pacjenta w ramach nowelizacji ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej, na mocy której standardy nie będą musiały obowiązywać 12 miesięcy, aby podmiot mógł złożyć wniosek o udzielenie akredytacji. Nowela przewiduje, że podmiot może złożyć wniosek natychmiast, gdy standardy zaczną obowiązywać. W ciągu 12 miesięcy od złożenia wniosku CMJ musi wyznaczyć termin przeglądu. Chodzi o zachowanie ciągłości ważności certyfikatu. Dotyczy to nie tylko standardów akredytacyjnych w patomorfologii, ale także wszystkich innych.
- Nasze działania będą koncentrować się na tym, że jeśli nie uda się zmienić ustawy o jakości do 30 grudnia 2025 r., będziemy się starali przedłużyć termin obowiązywania certyfikatów o kilka miesięcy, na czas działania procesu legislacyjnego – podkreśliła Dominika Janiszewska -Kajka.
Jednak przed końcem 2025 roku nie ukazał się projekt nowelizacji ustawy o jakości, choć resort podtrzymywał deklaracje, że toczą się prace nad zmianami.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Dowiedz się więcej na temat:

3 dni temu
9






English (US) ·
Polish (PL) ·