Urodzeni w tym miesiącu najczęściej dożywają 100 lat. Naukowcy wiedzą, dlaczego

1 miesiąc temu 19
Miesiąc urodzenia ma wpływ na długość życia. Które są najlepsze?
Grudniowe dzieci żyją dłużej? Tak wynika z jednego z badań naukowych Fot. laowaika / Shutterstock

Kto w grudniu urodzony jest, ma największe szanse na długie życie i przekroczenie setki. I to nie jest wynik z internetowego psychotestu czy horoskopu, ale wniosek z twardych danych naukowych. Badacze ustalili również, dlaczego tak się dzieje. Od dziś bardziej docenicie niepozorny wynalazek, jakim jest... lodówka.

Daj napiwek autorowi

Miesiąc urodzenia ma większe znaczenie niż nam się wydaje. I nie chodzi tu o układ gwiazd, ale biologię i środowisko. Potwierdzają to dwie niezależne prace naukowe badające długowieczność.

Dzieci urodzone w grudniu żyją najdłużej. Końcówka roku jest najlepsza

Naukowcy z Niemiec przeanalizowali dane stulatków i zauważyli pewną niesamowitą prawidłowość. Według ich wyliczeń "wśród urodzonych w grudniu względne ryzyko przeżycia od urodzenia do wieku 105+ jest o 16 proc. wyższe niż przeciętnie".

Zjawisko to w pewnym sensie potwierdzają również badacze z Chicago. W swojej pracy wykazali oni, że osoby urodzone w końcówce roku mają "znacznie większe szanse na wyjątkową długowieczność".

W badaniu amerykańskim najlepiej wypadły dzieci z przełomu jesieni i zimy. Analiza ponad 1500 stulatków i ich rodzeństwa wykazała, że "rodzeństwo urodzone w okresie wrzesień-listopad ma większe szanse na zostanie stulatkami w porównaniu do rodzeństwa urodzonego w marcu".

I ma to znaczenie potem przez całe życie. Badanie sugeruje, że narodziny w chłodniejszych miesiącach dają odporność, która procentowała nawet po wielu dekadach. "Nadmiar stulatków urodzonych w miesiącach jesiennych jest szczególnie wysoki w porównaniu do ogólnej populacji" – czytamy w raporcie.

Najgorsze miesiące urodzenia dla długowieczności. Marzec i czerwiec

Jesień i zima sprzyjają biciu rekordów długowieczności. Statystyki są niestety bezlitosne dla dzieci wiosny i lata. Niemieccy badacze wyliczyli, że dla osób urodzonych w czerwcu szansa na dożycie sędziwego wieku jest "o 23 proc. niższa". Z kolei w badaniu amerykańskim najmniej korzystny okazał się marzec.

Autorzy z USA wprost napisali, że "osoby urodzone w marcu mają najmniejsze szanse na osiągnięcie długowieczności". Analiza pokazuje również wyraźny "brak stulatków urodzonych w marcu, maju i lipcu". Również osoby urodzone w kwietniu mają podobnie niskie szanse na zostanie stulatkami, jak te urodzone latem.

Różnica w wynikach obu badań wynika z odmiennej metodologii. Badacze niemieccy porównywali stulatków do ogółu populacji. To mogło zaburzać wyniki przez czynniki społeczno-ekonomiczne (np. zamożniejsze rodziny częściej planujące dzieci na zimę).

Amerykanie zastosowali inne, bardziej ograniczone podejście, zestawiając długowiecznych z ich własnym rodzeństwem czy małżonkami. Ta metoda pozwoliła wyeliminować wpływ majątku czy statusu społecznego rodziców na wyniki. Badanie potwierdza też teorię, że "procesy starzenia i długość ludzkiego życia są programowane już na wczesnym etapie życia".

Dlaczego pora roku ma aż taki wpływ na dożywany wiek?

Naukowcy mają kilka hipotez wyjaśniających ten fenomen. Osoby urodzone jesienią i w grudniu w USA "mogły uniknąć skrajnie wysokich i bardzo niskich temperatur otoczenia w pierwszym miesiącu życia". Unikały też letnich upałów w momencie poczęcia, które mogły negatywnie wpływać na jakość materiału genetycznego.

Warto też podkreślić, że badano osoby urodzone ponad 100 lat temu, gdy nie było powszechnego dostępu do np. lodówek i tylu antybiotyków. To właśnie tłumaczy drugi czynnik: choroby zakaźne.

Niemowlęta jesienne "nie doświadczały wczesnego narażenia na choroby zakaźne, które były powszechne w miesiącach letnich". Kiedyś latem bowiem szalały infekcje pokarmowe i wirusy (np. polio), a psująca się w cieple żywność wywoływała śmiertelne biegunki u noworodków. Dzieci urodzone jesienią i zimą ten groźny okres spędziły w brzuchu matki.

Trzecim elementem było żywienie. Matki będące w ciąży latem i jesienią miały dostęp do świeżych zbiorów, co zapewniało "lepsze odżywienie matki w ostatnim trymestrze ciąży". Z kolei dzieci urodzone na wiosnę i latem były "zaprogramowane" gorzej, ponieważ ich matki w najważniejszej fazie ciąży (przypadającej na zimę) cierpiały na niedobory witamin.

Przeczytaj źródło