Uprzywilejowani pod lupą. Reforma finansowania zdrowia uderzy w KRUS?

1 miesiąc temu 30
  • Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że sama składka zdrowotna, mimo przewidywanego wzrostu wpływów o około 11 mld zł w przyszłym roku, nie jest w stanie zapewnić stabilności systemu
  • W debacie publicznej pojawiają się propozycje zmian, m.in. takie jak wprowadzenie podatku zdrowotnego czy przegląd grup korzystających ze zwolnień ze składki zdrowotnej
  • W dyskusji o reformie finansowania ochrony zdrowia kluczowym tematem pozostaje status rolników objętych KRUS, których składki są znacząco niższe niż w systemie powszechnym
  • Kolejnym przedmiotem sporu jest możliwość wprowadzenia współpłacenia pacjentów za świadczenia lub dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych
  • Część ekspertów i polityków, szczególnie ze strony Lewicy, zdecydowanie odrzuca te pomysły, argumentując, że byłyby one sprzeczne z konstytucyjną zasadą równego dostępu do świadczeń

To marzy się MZ: zmiany w KRUS i współpłacenie pacjentów za leczenie

Jolanta Sobierańska-Grenda, która w środę (10 grudnia) wystąpiła w radiowej Jedynce, podkreśliła wprost, że sama składka zdrowotna nie jest w stanie zapewnić stabilnego finansowania ochrony zdrowia.

Jak zaznaczyła, mimo iż w przyszłym roku wpływy ze składki mają wzrosnąć o ok. 11 mld zł, potrzeby systemu i tak pozostaną daleko większe. W jej ocenie konieczne jest więc uzupełnianie budżetu NFZ pieniędzmi z innych źródeł, w tym środkami pochodzącymi bezpośrednio z budżetu państwa.

W przestrzeni publicznej pojawia się coraz więcej propozycji zmian. Lewica zapowiedziała przedstawienie projektu tzw. podatku zdrowotnego dla firm, natomiast strona społeczna Zespołu Trójstronnego zwraca uwagę na grupy uprzywilejowane, które korzystają z systemu, choć realnie się do niego nie dokładają.

Czy wśród rozważanych rozwiązań jest m.in. zniesienie szczególnych zasad dla ubezpieczonych w KRUS? Sobierańska-Grenda oceniła, że może to być wyjątkowo trudne.

– (…) dawno temu pracowałam w KRUS-ie, więc jest mi dobrze znana akurat instytucja KRUS-u. I myślę, że pewnie nie jest to rozwiązanie, które ma szansę na wdrożenie. Ale być może, skoro jest na stole…

Pytana o możliwość podniesienia składki rolniczej w roku wyborczym, wskazała, że dziś trudno to przesądzać. Debata wciąż trwa, a postulaty przedstawiają zarówno eksperci, jak i część organizacji społecznych. Jednocześnie zaznaczyła, że ostateczne decyzje pozostają w gestii Ministerstwa Finansów, z którym resort zdrowia prowadzi bieżące rozmowy.

Jak ustalił Rynek Zdrowia, Polskie Stronnictwo Ludowe przedstawiło minister zdrowia Jolancie Sobierańskiej-Grendzie własny projekt zmian systemowych, które miałyby pomóc w zażegnaniu kryzysu finansowego w ochronie zdrowia. Wśród rozważanych rozwiązań znajdują się zarówno działania zwiększające przychody, jak i inicjatywy nastawione na poprawę efektywności funkcjonowania NFZ czy racjonalizację wydatków.

Jednym z planowanych kierunków zmian jest kompleksowy przegląd grup objętych zwolnieniami ze składki zdrowotnej. Dotyczy to nie tylko rolników ubezpieczonych w KRUS, w którym składki są relatywnie niższe, lecz także innych środowisk zawodowych, w tym służb mundurowych, które obecnie nie odprowadzają składki.

Zmiany w KRUS - konieczne, ale politycznie nie do zrobienia?

Wojciech Konieczny, senator Lewicy i były wiceminister zdrowia, przypomina, że jego ugrupowanie przedstawiło projekt zastąpienia składki zdrowotnej podatkiem zdrowotnym

- To rozwiązanie byłoby proste i jednolite dla wszystkich, obejmując również rolników i inne grupy zawodowe. Uważamy, że podatek zdrowotny powinien być powszechny. System składkowy jest moim zdaniem nie do uratowania - mówi Wojciech Konieczny.

Jak odniósł się do ewentualnych zmian w KRUS?

- Odebranie określonych grupowych przywilejów zawsze wiąże się z kontrowersjami. Obawiam się, że proponowane zmiany nie doprowadziłyby do znaczącego zwiększenia wpływów NFZ, a jednocześnie będą łatwe do skrytykowania. Takie rozwiązania są politycznie trudne do przeprowadzenia. Kluczowe będzie tu stanowisko Prawa i Sprawiedliwości oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego, a obie te formacje mogą być temu zdecydowanie przeciwne - stwierdza Konieczny.

- Uważam, że dodatkowych źródeł przychodów z tytułu składki zdrowotnej trzeba szukać szeroko, analizując sytuację różnych grup zawodowych. Takie analizy są potrzebne, bo nie tylko rolnicy czy osoby ubezpieczone w KRUS, płacą relatywnie mniej. Podobnych przypadków jest więcej - ocenia Marek Kos, były wiceminister zdrowia, politycznie związany ze środowiskiem PSL-u.

Jak jednak zaznacza, jeśli propozycje miałyby dotyczyć wyłącznie jednej grupy, np. rolników, to z całą pewnością spotkałyby się z dużym sprzeciwem.

- Nie można reformować systemu, obciążając jedynie jedną kategorię ubezpieczonych. To tworzyłoby wrażenie podziału pacjentów na lepszych i gorszych - podkreśla Marek Kos.

- Od wielu lat, gdy rozmawiamy o zdrowiu, ciągle zaczepiamy KRUS i rolników. My nie jesteśmy zamknięci na dyskusję także i w tym temacie, ale jeśli zaczepiamy rolników, to dlaczego nie pytamy o mundurowych, o sędziów? Dzisiaj to też są stosunkowo liczne grupy i może warto zastanowić się czy nie objąć ich składką zdrowotną, ale także składką chorobową, których nie płacą. Oskładkujmy wszystkie grupy, które są zwolnione - dopowiada Marek Sawicki, poseł PSL.

- Partia Razem ma likwidację KRUS-u w swoim programie. W związku z tym my postulujemy całkowitą likwidację i przejście na ogólne zasady rozliczania wszystkich rolników - tłumaczy posłanka Marcelina Zawisza.

Współpłacenie pacjentów za świadczenia stworzy system ochrony zdrowia dwóch prędkości

Senator Wojciech Konieczny krytycznie odniósł się też do pomysłów dotyczących współpłacenia za niektóre świadczenia. 

- Nie widzimy takiej możliwości. My proponujemy model, w którym finansowanie ochrony zdrowia zwiększamy do poziomów notowanych w krajach OECD czy w Unii Europejskiej, i w takim systemie współpłacenie nie jest potrzebne. Podobnie sceptycznie oceniam wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń. To prowadziłoby do podziału pacjentów na lepszych i gorszych. Byłoby także sprzeczne z konstytucyjną zasadą równego dostępu do świadczeń. Uważam, że propozycje pani minister idą w kierunku zbyt liberalnym, a brakuje w nich elementu solidaryzmu społecznego. W praktyce od tego solidaryzmu odchodzimy zarówno w przypadku współpłacenia, jak i dodatkowych ubezpieczeń. To rozwiązania, które obciążyłyby przede wszystkim osoby mniej zamożne - ocenia Wojciech Konieczny.

- Myślę, że teoretycznie można rozważać wiele tematów i różnych możliwości, ale nie wierzę, aby w praktyce doszło do wprowadzenia jakiejkolwiek formy współpłacenia. W Polsce obywatele już teraz płacą wiele różnych danin i nie ma potrzeby ich dalszego podwyższania. W mojej ocenie środki, które obecnie są w systemie, powinny wystarczyć na funkcjonowanie. Dlatego nie widzę tu przestrzeni do dalszych rozmów o takim rozwiązaniu - mówi Marek Kos.

- W przypadku propozycji współpłacenia, to jest to idealny przepis, żeby ludzie biedniejsi, osoby starsze, nie miały możliwości umówienia się do lekarza. Jeśli ktoś ma emeryturę rzędu 1600–2000 zł, to nie wyda kilkudziesięciu złotych na wizytę, bo po prostu tych pieniędzy nie ma. W starzejącym się społeczeństwie doprowadzimy do sytuacji, w której ogromna grupa emerytów - już dziś biednych - będzie dodatkowo pozbawiona dostępu do ochrony zdrowia. To byłaby, moim zdaniem, ochrona zdrowia dwóch prędkości - argumentuje z kolei Marcelina Zawisza.

- Jeśli chodzi o podatek zdrowotny zaproponowany przez Lewicę, to przypomnę, że kiedy chciałam wpisać zwiększenie nakładów na zdrowie do 8 proc. PKB podczas negocjacji umowy koalicyjnej, Nowa Lewica miała system ochrony zdrowia w nosie. A teraz głosują za budżetem, w którym brakuje 23 mld zł. Mają dobry pomysł, ale po pierwsze - na etapie negocjowania umowy koalicyjnej trzeba było o to zawalczyć razem z nami, a po drugie - są w koalicji rządzącej. Zakładam więc, że to nie jest tylko postulat, ale coś, co zamierzają zrealizować - dodaje posłanka Razem.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło