Ukraińscy żołnierze zszokowani po szkoleniach w Polsce. "Nadal uczą jak pod Grunwaldem"

2 miesięcy temu 22

Data utworzenia: 18 listopada 2025, 8:05.

1410 r., lub wspomnienia z Iraku i Afganistanu: Ukraińscy żołnierze recenzują polski system szkolenia bojowców. Armia, która przez Amerykanów z Foreign Policy określana jest główną tarczą Europy, ma kluczowe uwagi pod kątem polskich szkoleniowców i ich przekonań o współczesnym polu walki. Ministerstwo Obrony Narodowej nie widzi problemu.

Ukraińcy zabrali głos po szkoleniach w Polsce: 1410 r., Afganistan, Irak i Grunwald Foto: 123RF, Wojciech Olkusnik / East News

O refleksjach ukraińskich żołnierzy na temat szkoleń, które od przeszło czterech lat odbywają się w Polsce, raportuje ukraińskie wydanie BBC. Uwagi Ukraińców traktują głównie o systemie szkoleń z 2024 r. — są co prawda uzupełnione o, otwartą w październiku br., nowoczesną bazę szkoleniową i poligon wojskowy — Camp Jomsborg — ale jej sukces trudno poczytywać na korzyść polskich służb: to w dużej mierze inwestycja Królestwa Norwegii.

Zagadkowy ruch na granicy z Białorusią. Za miesiąc rozstawią broń. Analityk: możliwy wpływ Chin

Ukraińcy o polskim szkoleniu wojskowym: skrojony pod Grunwald

Swoje doświadczenie w tekście BBC relacjonuje kilku ukraińskich bojowców różnych szczeblem: dowódcy plutonów oraz regularni wojskowi. Wszyscy występują pod pseudonimami lub zmienionymi imionami.

Jeden z nich, Witalij, przywołuje anegdotę z 2024 r.: instruktor z Polski referował o obronie brzegu rzeki, w której biorą udział transportery pancerne. — Jeden przechodzi przez most na drugi brzeg, to załoga zwiadowców — miał tłumaczyć taktykę polski szkoleniowiec. Na uwagę z "klasy" — złożonej m.in. z marines, broniących w 2023 r. Krynki (obwód chersoński) — co w sytuacji, gdy most zostanie zniszczony, Polak odpowiada: "to nic, nasze transportery pływają". — W ogóle nie rozumiał, że wszystko jest kontrolowane przez drony (rosyjskie — red.), co nie pozostawia żadnego ruchu dla tych transporterów, pływających z prędkością 10 km na godz. — tłumaczy wojskowy.

Ten rodzaj zakłopotania Ukraińców, obecnie jednej z najbardziej doświadczonych armii Europy, miał w polskich szkoleniach towarzyszyć często: w przypadku podręczników NATO-wskich, koszar czy technik kartografii, składającej się w Polsce z... papierowych map. Ukraińcy żołnierze tymczasem poruszają się przy pomocy tabletów.

— 1410 r. — mówi jeden z uczestników polskich szkoleń. — Nadal uczą jak pod Grunwaldem — dodaje, a BBC przypomina, że Polacy ze zwycięstwa sprzed 600 lat są "dumni do dzisiaj".

"Zabierzcie te mavic'i"

O bezpośrednim szkoleniu z UAV — statków załogowych — wspomina inny bohater tekstu. Wówczas, w 2024 r., Polska delegacja była w stanie zapewnić jedynie platformę do tych szkoleń — ale już nie samych dronów. Ukraińcy mieli własne. Podczas ćwiczeń szturmowych, koordynowanych przez czeskiego instruktora, weterana misji w Afganistanie, po pierwszych próbach uderzeniowych na Ukraińców przy obecności spadochroniarzy szkoleniowiec podszedł do jednego z operatorów dronów i zapytał, czy "może zabrać Mavick'i (drony — red.)", bo te właściwie uniemożliwiają Czechom jakikolwiek ruch. Szkoleniowiec miał poskarżyć się ukraińskiemu żołnierzowi, że jego spadochroniarze nie mogę przedostać się za linię operatorów dronów. — Jakubie (imię instruktora zmienione — red.), niestety, przygotowujemy się do wojny — odparł wówczas ukraiński operator.

MON Odpowiada

Z wszystkich relacji, przekazanych BBC przez Ukraińców, wynika, że kluczowym problemem jest nieuwzględnianie zmienionych realiów pola walki. Większość wynika z ciągłej obecności dronów. Najnowszy obóz szkoleniowy Camp Jomsborg je uwzględnia. Program szkoleniowy został tam opracowany m.in. właśnie przy uczestnictwie Ukraińców. Jest to w Polsce nowoczesny i uwspółcześniony ośrodek, ale powstał głównie za norweskie pieniądze, i dopiero w październiku br. Przy wszystkich krytycznych uwagach Ukraińcy doceniają, że mogą w Polsce ćwiczyć w bezpiecznych warunkach. Mają też szansę testować sprzęt NATO-wski, trafiający do Kijowa przy pośrednictwie wielu krajów.

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, zapytany przez BBC, odpowiada, że refleksje ich wojskowych trafiają do Sztabu i dotyczą wielu krajów, nie tylko Polski. Ministerstwo Obrony Narodowej podnosi z kolei, że "nie otrzymało" sygnałów wskazujących, że programy szkoleniowe nie spełniają potrzeb strony ukraińskiej".

Fakt.pl/ BBC Ukraine

/1

123RF, Wojciech Olkusnik / East News

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło