Uczniowie pogodzeni z decyzją ws. reformy MEN. Spodziewają się weta Nawrockiego

4 tygodni temu 15

Akcja Uczniowska spodziewa się, że Karol Nawrocki zawetuje reformę MEN. Młodzieżowa organizacja pozarządowa zdradziła kulisy spotkania w Pałacu Prezydenckim.

Akcja Uczniowska w środę 17 grudnia wzięła udział w spotkaniu w Pałacu Prezydenckim. Rozmowa pod przewodnictwem szefa gabinetu głowy państwa Pawła Szefernakera, dotyczyła proponowanych przez MEN zmianach obszarze reformy edukacji „Kompas Jutra”. – To, co ujrzałem w Pałacu Prezydenckim, nie powinno być traktowane jako uczciwy dialog ponad podziałami. Byłem na sali jedynym uczniem i jestem załamany – skomentował Paweł Mrozek.

– Znaczna większość organizacji obecnych na spotkaniu reprezentowała środowiska prawicowe i konserwatywne. Po stronie opowiadającej się za reformą byliśmy my – Akcja Uczniowska – oraz Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP). W praktyce oznaczało to trzy osoby wobec około pięćdziesięciu uczestników prezentujących stanowisko przeciwne zmianom, czyli namawianie pana prezydenta do weta – kontynuował założyciel młodzieżowej organizacji pozarządowej.

Karol Nawrocki głuchy na apel ws. reformy MEN? „Jestem załamany poziomem tej debaty”

Mrozek przyznał, że jest „rozczarowany i załamany poziomem tej debaty”. – Jeśli procedowany jest tak ważny temat, jak zmiany w edukacji, to należy wysłuchać obu stron z zachowaniem proporcji – stwierdził lider Akcji Uczniowskiej. 18-letni licealista zdradził, że „argumenty podnoszone podczas spotkania miały w dużej mierze charakter nie merytoryczny, lecz interpretacyjny”.

– Dominowały narracje o rzekomej ideologizacji i indoktrynacji, a głos uczniów był traktowany przedmiotowo, nie podmiotowo – jakbyśmy byli elementem reformy, a nie jej adresatami. Dano mi odczuć, że jako młody człowiek nie mam prawa głosu i powinienem podporządkować się światu dorosłych, niezależnie od tego, co on robi. Nie zabrakło również nieprzyjemnych komentarzy w moją stronę podczas spotkania i uśmiechów podczas wystąpienia – mówił Mrozek.

Reforma MEN na spotkaniu w Pałacu Prezydenckim. Akcja Uczniowska o szczegółach

Przeciwnicy reformy przekonywali, że „ogranicza wolność”. Do tego „polska szkoła przestanie uczyć, dochodzi do likwidacji obowiązku nauczania i w efekcie likwidacji szkoły jako takiej, a także że podstawa programowa nie będzie w ogóle realizowana”. Rządowi Donalda Tuska i ministrze Barbarze Nowackiej zarzucano propagowanie własnej indoktrynacji. Prawicowe organizacje powoływały się na przeprowadzone przez siebie badania, w których sprzeciw wobec reformy wyniósł 97 proc.

Akcja Uczniowska przyznała, że „trudno precyzyjnie określić główny zarzut prawicy”, bo podczas spotkania nie padły merytoryczne konkrety poza ogólnikowymi hasłami o „zabieraniu tożsamości kulturowej i narodowej” i o tym, że reforma stanowi „groźny eksperyment” dla polskiej szkoły. Przedstawiciele MEN na spotkanie mieli nie zostać zaproszeni celowo. Resort określono mianem „eksperymentu”.

Kulisy spotkania w Pałacu Prezydenckim

„Skrytykowano też proces konsultacji, choć ani minister Szefernaker, ani środowiska prawicowe najwyraźniej nie zrozumiały (lub nie zapoznały się dokładnie z treścią projektu), o co naprawdę w nim chodzi. Konsultacje rzeczywiście trwają, ale dotyczą one podstaw programowych, a nie samego projektu ustawy, który trafi do podpisu lub weta prezydenta” – zaznaczyła młodzieżowa organizacja pozarządowa.

Szef gabinetu Nawrockiego zapowiedział, że apel o zwołanie „Szczytu Edukacyjnego” zostanie poddany analizie. Prezydent zorganizuje spotkanie, aby wprowadzić edukację zdrowotną do polskich szkół, ale bez elementów „ideologicznych”. Szefernaker zapowiedział „twardy sprzeciw” dla obowiązkowości przedmiotu w obecnym kształcie. Ma zostać zaproponowany „nowy kształt”.

„Niech nie robić krzywdy milionom uczniów”. Jaką decyzję podejmie Nawrocki ws. reformy MEN?

– To nie jest reforma naszych marzeń, ale przynajmniej rusza nas z miejsca. Zgadzamy się z wizją odchudzonego programu, skupionego na myśleniu krytycznym, projektach praktycznych i radzeniu sobie w realnym świecie, zamiast bezsensownego wkuwania teorii na pamięć. To dałoby nam, uczniom, przestrzeń na rozwój, a nie stres. Panie prezydencie, proszę to podpisać i dać szansę polskiej szkole, a nie zostawiać ją w średniowieczu. Niech nie robi pan krzywdy milionom uczniów i uczennic – podsumował Mrozek.

Czytaj też:
Fiasko kluczowej reformy MEN? Akcja Uczniowska grzmi: To czysta manipulacja
Czytaj też:
Nowa reforma MEN budzi opór. Nauczyciele mają dość

Przeczytaj źródło