Data utworzenia: 14 stycznia 2026, 14:01.
Uciekł policjantom w budynku sądu i rzucił się z czwartego piętra na patio w Sądzie Rejonowym w Częstochowie. Zginął na miejscu. Ojciec Patryka C. (†32) twierdzi, że tragedii można było uniknąć. Pokazuje listy pożegnalne, mówi o depresji syna i oskarża policję o brak nadzoru. — Wszyscy oskarżają mojego syna, że był bandytą, potworem, że chciał zabić, a to nieprawda. Wiedzieli, że może stać się coś złego, pokazałam im listy, w których zapowiedział swoją śmierć. Policjanci go nie dopilnowali i dlatego nie żyje — mówi "Faktowi" pan Maciej, ojciec Patryka C.
Rodzina Patryka C. przekonuje, że mężczyzna nie był "bandytą”, jak przedstawiano go po tragedii, lecz zagubionym ojcem walczącym o kontakt z córką po rozpadzie małżeństwa. Ojciec ujawnia dramatyczne szczegóły: myśli samobójcze, listy zapowiadające śmierć i rozmowy z policjantami na dzień przed tragedią. Prokuratura bada, czy doszło do uchybień podczas konwoju i czy ktoś mógł doprowadzić mężczyznę do odebrania sobie życia. Dotarliśmy do ojca Patryka C., który we wstrząsającej rozmowie z naszym dziennikarzem, opowiedział o kulisach sprawy. Pokazuje nam także wstrząsające listy syna.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Źródło: Fakt online
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

1 tydzień temu
10


English (US) ·
Polish (PL) ·