Tylko on sprzeciwił się Putinowi i pozostał żywy. Prawdziwy Kozak. Dmitrij Kozak

4 tygodni temu 23

Dmitrij Kozak, były bliski współpracownik Władimira Putina, drugiego dnia inwazji na Ukrainę powiedział, że nie zażąda od Kijowa poddania się, nawet jeśli miałby zostać rozstrzelany – napisał w czwartek "New York Times". Później jednak Kozak przekazał Ukraińcom stanowisko Moskwy. Następnego dnia został odsunięty od negocjacji.

Dmitrij Kozak był przez 30 lat jednym z najbliższych współpracowników Władimira Putina.

Samotny głos sprzeciwu

67-letni polityk we wrześniu odszedł ze stanowiska zastępcy szefa administracji (kancelarii) prezydenta, lecz pozostaje w Moskwie. "NYT" podkreślił, że był on "samotnym głosem sprzeciwu w wewnętrznym kręgu Putina".

Drugiego dnia inwazji Putin miał powiedzieć Kozakowi, by zażądał od Ukrainy poddania się – przekazały nowojorskiemu dziennikowi trzy osoby z otoczenia Kozaka. Kozak odmówił, podkreślając, że nie wie, jakie są ostateczne cele inwazji. Rozmowa stawała się coraz bardziej napięta i doradca powiedział Putinowi, że jest gotowy, by zostać aresztowanym albo rozstrzelanym za odmowę wykonania rozkazu. Jednak pod koniec rozmowy zgodził się, by poinformować Ukrainę o żądaniu Rosji. Świadkami ich rozmowy i aktu niesubordynacji byli inni współpracownicy Putina, gdyż odbyła się w trybie wideokonferencji.

Odsunięcie od negocjacji z Ukrainą

Następnego dnia Kozaka poinformowano, że od tej pory za rozmowy z Ukrainą będzie odpowiadać Władimir Miedinski. Kozak nie odzyskał już żadnej oficjalnej roli w negocjacjach z Kijowem.

Przewidzenie rozszerzenia NATO

Kiedy Putin gromadził rosyjskie wojska w pobliżu Ukrainy, Kozak przedstawił w długiej notatce prawdopodobne negatywne konsekwencje wojny. Według jednego ze źródeł wspominał o możliwości dołączenia do NATO Szwecji i Finlandii, co później stało się faktem.

21 lutego podczas wystąpienia w Radzie Bezpieczeństwa Rosji zapowiadał, że Ukraińcy będą stawiać opór, sankcje będą surowe, a rosyjska pozycja geopolityczna ucierpi.

Miał też być zwolennikiem porozumienia o zakończeniu pełnoskalowej wojny na jej wstępnym etapie, pod warunkiem rezygnacji Ukrainy z dążenia do członkostwa w NATO. Projekt porozumienia miał zostać odrzucony przez Putina, który chciał aneksji całej Ukrainy.

Utracony wpływ w sprawie Mołdawii

W ostatnich miesiącach Kozak miał również stracić wpływ na działania Rosji wobec Mołdawii. Sprawy te, podobnie jak w 2022 roku kwestie dotyczące Ukrainy, przejął pierwszy zastępca szefa administracji prezydenta Rosji, były premier Siergiej Kirijenko.

Lojalność wobec Putina

Kozak pozostaje najwyższym rangą przedstawicielem rosyjskich władz, który sprzeciwił się prezydentowi w związku z rosyjską agresją przeciwko Ukrainie. Swoich krytycznych opinii nie wyrażał jednak publicznie, pozostając lojalnym względem Putina.

Był uważany za jednego z jego najbardziej zaufanych współpracowników. Gdy Putin został premierem w 1999 roku, mianował Kozaka szefem rządowej kancelarii. W 2007 roku powierzył mu nadzór nad przygotowaniami do Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Po aneksji ukraińskiego Krymu Kozak zajął się integrowaniem zajętego półwyspu z Rosją.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Przeczytaj źródło