Tusk zatrzymuje reformę PIP: jest nie do zaakceptowania

1 tydzień temu 12
  • Donald Tusk wstrzymał prace nad reformą Państwowa Inspekcja Pracy
  • Projekt wraca do resortu pracy mimo wcześniejszego przejścia etapu rządowych uzgodnień
  • Spór dotyczy głównie rozszerzenia uprawnień inspektorów do administracyjnego przekształcania umów w etaty
  • Rząd chce wzmocnić ochronę pracowników, ale bez omijania drogi sądowej

Kontrowersyjne uprawnienia inspektorów

W centrum sporu znalazły się zapisy rozszerzające kompetencje inspektorów PIP. Projekt zakładał możliwość administracyjnego stwierdzania istnienia stosunku pracy w miejsce umów cywilnoprawnych, bez konieczności kierowania sprawy do sądu.

Według relacji „Wyborczej” premier podczas ostatniego posiedzenia rządu miał ocenić, że takie rozwiązanie narusza równowagę między ochroną pracowników a bezpieczeństwem obrotu gospodarczego, a także może wywołać niepewność prawną po stronie przedsiębiorców i samozatrudnionych.

Rządowy hamulec i powrót do resortu

Decyzja o cofnięciu projektu zapadła na etapie prac rządowych, mimo wcześniejszego zielonego światła w ramach procedur uzgodnieniowych. Oznacza to faktyczne wstrzymanie reformy i konieczność jej gruntownego przepracowania.

Jak wskazuje „Wyborcza”, premier oczekuje zmian, które wzmocnią egzekwowanie prawa pracy, ale nie będą omijały drogi sądowej ani nie przeniosą kluczowych rozstrzygnięć wyłącznie na administrację.

Co dalej z reformą PIP?

Powrót projektu do resortu pracy otwiera drogę do korekt - od złagodzenia najbardziej spornych zapisów po redefinicję roli inspekcji.

Rząd sygnalizuje, że walka z nadużyciami na rynku pracy pozostaje celem, jednak środki mają być proporcjonalne.

Termin ponownego przedstawienia projektu nie jest znany.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło