Tusk uderza w PiS i Konfederację. Nawrocki: Chciałbym, aby 'łańcuch' ściągnięto w końcu panu

1 miesiąc temu 15

Karol Nawrocki i Sławomir Mentzen odpowiedzieli na wpis Donalda Tuska. "Wspieram, jak mogę, ale bez dobrej woli pana premiera może się nie udać" - napisał m.in. prezydent.

Donald Tusk i Karol Nawrocki Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Prezydent odpowiedział premierowi ws. psów

"Kochają psy i Polskę. Na łańcuchu. PiS, Nawrocki, Konfederacja" - napisał Donald Tusk w serwisie X. Nawiązał w ten sposób do zawetowanej wcześniej przez prezydenta tzw. ustawy łańcuchowej. Po niespełna godzinie odpowiedział mu Karol Nawrocki. "Panie Premierze, psy z łańcuchów uwolnimy - w Sejmie leży projekt mojej ustawy. Do dzieła!" - odpowiedział mu prezydent. "Chciałbym też, żeby symboliczny 'łańcuch' ściągnięto w końcu panu premierowi - wspieram, jak mogę, ale bez dobrej woli pana premiera może się nie udać. A o mojej miłości do Polski proszę się uprzejmie nie wypowiadać - nie wypada panu premierowi" - dodał. Z kolei lider Konfederacji Sławomir Mentzen, który krytykował projekt ustawy, odpowiedział premierowi: "Teraz, żeby przykryć swoją nieudolność, będzie pan codziennie kłamał o ruskich kryptowalutach i psach na łańcuchach?".

Prezydent ws. "ustawy łańcuchowej"

Przypomnijmy, 2 grudnia Karol Nawrocki zawetował rządowy projekt dotyczący trzymania psów na łańcuchach. Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta wyjaśnił, dlaczego Nawrocki odrzucił projekt. "Zawetowana ustawa nakazywała budowanie przede wszystkim dla psów, które nie są trzymane w domach, kojców wielkości nawet 20 metrów kwadratowych, a w przypadku trzech dużych psów to musiałoby być już 30 metrów kwadratowych, ewentualnie trzy kojce po 20 metrów kwadratowych, a więc łącznie 60 metrów kwadratowych" - czytamy we wpisie. Wymagania te prezydent uznał za nierealne. Według Zbigniewa Boguckiego zapisy zawetowanej ustawy uderzały w mieszkańców wsi, ponieważ, jak zauważył, w miastach psy są zwykle trzymane w mieszkaniach. Zdaniem prezydenta zawetowana ustawa oznaczała też duże obciążenia finansowe dla opiekunów psów. "Wielu właścicieli po prostu nie byłoby w stanie ich ponieść, a to rodziło realne zagrożenia: ryzyko porzucania psów przez osoby, które nie byłyby w stanie sprostać takim wymaganiom; uderzyłaby w adopcje psów - ludzie przestaliby adoptować psy ze schronisk, wiedząc, że nie spełnią kosztownych i nierealnych norm" - czytamy. "To nie jest weto przeciwko zwierzętom. To jest weto przeciwko złemu, szkodliwemu dla ludzi i zwierząt nieżyciowemu prawu" - napisał szef Kancelarii Prezydenta.

Zobacz wideo Trumpa nie da się analizować, bo działa chaotycznie

Propozycja prezydenta ws. psów

Następnie polityk przekazał do Sejmu swój projekt tzw. ustawy łańcuchowej. Zakaz trzymania psów na uwięzi i obowiązek zapewnienia zwierzęciu odpowiedniego schronienia przed warunkami atmosferycznymi - to tylko niektóre zapisy projektu, który przedstawił prezydent Karol Nawrocki. O założeniach nowej ustawy napisał w mediach społecznościowych Zbigniew Bogucki szef Kancelarii Prezydenta. Według niego opiekun psa powinien zastosować takie środki ostrożności, aby uniemożliwić zwierzęciu wydostanie się na zewnątrz, poza miejsce stałego bytowania. "Projekt prezydenta Karola Nawrockiego to dobre prawo bez populizmu, bez fikcji, bez przerzucania odpowiedzialności na ludzi i stawiania im wymagań, które mało kto może spełnić, a jednocześnie zapewnienie dobrego traktowania zwierząt. Wszystkich zainteresowanych realnymi rozwiązaniami służącymi i ludziom i zwierzętom zapraszamy do współpracy, bez dzielenia wsi i miasta".

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło