Tusk oszukany, wściekł się po posiedzeniu rządu? Premier o głośnej sprawie: Czytałem już legendy

6 dni temu 13

Donald Tusk odniósł się do głosów o awanturze, która miała mieć miejsce podczas posiedzenia rządu. – W sposób bardzo twardy i z uzasadnionymi emocjami o tym mówiłem i tłumaczyłem paniom i panom ministrom – wyjaśnił premier.

Donald Tusk został zapytany o dalsze losy ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Według nieoficjalnych doniesień z końca roku premier miał poczuć się oszukany projektem ustaw i oczekiwał wyjaśnień od minister pracy i polityki społecznej oraz szefowej resortu funduszy i polityki regionalnej. Tusk miał też nie pozwolić na załagodzenie sytuacji. Szef rządu w pewnym momencie miał się wściec. Wiceministrowie przekonywali, że nie widzieli jeszcze Tuska w takim stanie.

– No tak, czytałem już legendy, słyszałem też na temat przebiegu Rady Ministrów w sprawie tych specjalnych uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy i mojej negatywnej opinii na ten temat i zatrzymania tego procesu – powiedział na wstępie premier. Tusk wyjaśnił, że „w Ministerstwie Pracy pojawił się pomysł wyposażenia PIP w dużo większe kompetencje, tak aby urzędnik państwowy mógł decydować o tym, jaka ma być umowa między pracodawcą a pracobiorcą”.

Awantura na posiedzeniu rządu? Donald Tusk wyjaśnia spekulacje ws. swojej negatywnej opinii

Szef rządu dodał, że chodzi o „skrajną wersję bez pytania o zgodę i akceptację zarówno pracodawcę, jak i pracobiorcę”. – Uważam i tu różnię się w poglądach w tej kwestii, że przesadna władza dla urzędników, którzy będą decydowali o tym, jak się kto zatrudnia, byłaby bardzo destrukcyjna dla bardzo wielu firm i mogłaby także oznaczać utratę pracy dla wielu ludzi – tłumaczył Tusk.

– Tak wynika z mojej analizy i dlatego w sposób bardzo twardy i z uzasadnionymi emocjami o tym mówiłem i tłumaczyłem paniom i panom ministrom, dlaczego widzę ryzyka z tym związane – kontynuował premier. Tusk podsumował, że „podjął decyzję, żeby nie kontynuować pracy nad tego typu reformą i sprawę uważa z jego punktu widzenia za zamkniętą”.

Czytaj też:
Tusk ogłosił spotkanie z Nawrockim. Szef Kancelarii Prezydenta nie potwierdza
Czytaj też:
Awantura po wpisie wymierzonym w Tuska. „Zobacz, jak kończą dyktatorzy”

Przeczytaj źródło