Trzykrotnie wyższe ryzyko zgonu. Naukowcy: groźny niedobór znanej witaminy

3 tygodni temu 18
  • Duńscy naukowcy zbadali związek niedoboru wit. D z ryzykiem śmierci po zapaleniu płuc
  • Ciężki niedobór witaminy D u chorych płuc wiązał się z ponad trzykrotnie wyższym ryzykiem zgonu
  • Umiarkowany niedobór nie zwiększał istotnie śmiertelności
  • Najgorsze rokowanie mieli pacjenci młodsi i z pozornie łagodnym przebiegiem choroby

Przebadano pacjentów z zapaleniem płuc

Niedobór witaminy D od lat kojarzony jest z gorszą odpornością i większą podatnością na infekcje. Jak się okazuje, u części pacjentów może on mieć znacznie poważniejsze konsekwencje. Z pracy opublikowanej w listopadzie br. w „Open Forum Infectious Diseases” wynika, że bardzo niski poziom witaminy D istotnie zwiększa ryzyko zgonu nawet kilka miesięcy po wypisie ze szpitala.

Badanie objęło 514 dorosłych pacjentów hospitalizowanych z powodu pozaszpitalnego zapalenia płuc w latach 2019–2022 w jednym z uniwersyteckich szpitali w Kopenhadze. U wszystkich chorych już przy przyjęciu oznaczono stężenie 25-hydroksywitaminy D we krwi. Na tej podstawie pacjentów podzielono na trzy grupy:

  • z prawidłowym poziomem witaminy D (≥50 nmol/l),
  • z niedoborem umiarkowanym (25–<50 nmol/l),
  • z ciężkim niedoborem (<25 nmol/l).

Naukowcy śledzili losy chorych przez 180 dni od przyjęcia do szpitala, analizując zgony szpitalne, 30-, 90- i 180-dniowe. W analizach statystycznych uwzględniono m.in. wiek, płeć, choroby współistniejące, palenie tytoniu, BMI oraz ciężkość zapalenia płuc (ocenianą skalą CURB-65).

Trzykrotnie wyższe ryzyko zgonu

Wnioski z badania są jednoznaczne: pacjenci z ciężkim niedoborem witaminy D mieli istotnie wyższe ryzyko zgonu w porównaniu z osobami z jej prawidłowym stężeniem. Po uwzględnieniu wszystkich czynników zakłócających, ryzyko śmierci w ciągu 90 dni było ponad trzykrotnie wyższe, podobnie jak ryzyko zgonu w ciągu 180 dni.

Co ważne takiej zależności nie zaobserwowano u pacjentów z umiarkowanym niedoborem – ich śmiertelność nie różniła się istotnie od osób z prawidłowym poziomem witaminy D. Badanie nie wykazało też wyraźnych różnic w śmiertelności szpitalnej i 30-dniowej, co autorzy tłumaczą niewielką liczbą zgonów w tej grupie i ograniczoną mocą statystyczną.

Paradoksalnie złe rokowania dla młodych, łagodnie chorych pacjentów

Jednym z bardziej zaskakujących wyników było to, że pacjenci z ciężkim niedoborem witaminy D byli przeciętnie młodsi i trafiali do szpitala z łagodniejszym przebiegiem zapalenia płuc. Rzadziej wymagali też leczenia na oddziale intensywnej terapii. Mimo to ich długoterminowe rokowanie było gorsze niż u pacjentów z prawidłowym poziomem witaminy D.

Autorzy zwracają uwagę, że niedobór witaminy D może być markerem ogólnie gorszego stanu zdrowia i niekorzystnych nawyków – w tej grupie częściej występowało palenie tytoniu oraz niskie stężenia innych witamin, takich jak B12 czy kwas foliowy. To może częściowo tłumaczyć zwiększoną śmiertelność obserwowaną w kolejnych miesiącach po hospitalizacji.

Badacze podkreślają, że wyniki nie dowodzą jeszcze, iż suplementacja witaminy D u chorych z zapaleniem płuc automatycznie zmniejszy ryzyko zgonu. Sugerują jednak, że utrzymywanie stężenia 25(OH)D powyżej 50 nmol/l może mieć znaczenie prognostyczne, a przyszłe badania kliniczne powinny sprawdzić, czy celowana suplementacja może poprawić przeżycie pacjentów w ostrych infekcjach, takich jak zapalenie płuc.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło