"Trzy miliony Polaków realnie zbiednieje". Od 1 stycznia obowiązują nowe stawki

2 tygodni temu 11

Od nowego roku minimalna płaca w Polsce wzrośnie z 4666 zł do 4806 złotych brutto. Nowa najniższa pensja na rękę wyniesie 3606 zł. W górę pójdą też świadczenia powiązane z płacą minimalną, w tym np. maksymalne odprawy i dodatki za pracę w nocy. Nie wszyscy się jednak z tego cieszą.

Minimalna stawka godzinowa dla samozatrudnionych i zleceniobiorców wzrośnie z 30 zł 50 gr do 31 zł 40 gr, czyli o 90 gr. Zatrudnieni, którzy zarabiają mniej, muszą otrzymać podwyżki, które sfinansują pracodawcy. Wyższe pensje otrzyma ok. trzy miliony osób.

"To jedna z najniższych podwyżek płacy minimalnej"

Marcelina Zawisza z partii Razem uważa jednak, że podwyżka pensji minimalnej jest zbyt niska. To nie są adekwatne waloryzacje. To jedna z najniższych podwyżek płacy minimalnej, z którą mamy do czynienia - stwierdziła Marcelina Zawisza w rozmowie z Polsat News. Dynamika za rządów Prawa i Sprawiedliwości była dużo wyższa - dodała posłanka.

Na argument, że w czadach PiS była wyższa inflacja odpowiedziała: Myślę, że generalnie ważniejsze jest to, ile faktycznie można kupić za pensję minimalną. Widzimy, że codzienne życie niestety w Polsce drożeje, ceny energii, koszyk zakupowy, ceny najmu - powiedziała posłanka.

"Ci ludzie realnie zbiednieją"

Jej zdaniem "ludzie odczują to w portfelach". Tych osób, które mamy zatrudnione na umowę minimalną jest ponad trzy miliony -powiedziała Zawisza. Widzimy o ile rośnie pensja minimalna. W związku z czym ci ludzie realnie zbiednieją. To trzeba powiedzieć wprost. Ci, którzy są na płacy minimalnej, biorąc pod uwagę wzrost płacy minimalnej i wzrosty kosztów życia, po prostu będą mieli do wydania mniej - oceniła Marcelina Zawisza.

Polska pensja jak na Zachodzie?

Nie wszyscy są jednak takiego zdania, jak posłanka. Przeważa opinia, że Polska się wzbogaca, a pensje i oczekiwania pracowników zbliżają się do zachodnioeuropejskich standardów. Płaca minimalna wzrosła czterokrotnie w ujęciu realnym od momentu, kiedy wprowadzono ją w 1994 r.

Założyciel InPostu Rafał Brzoska obawia się, że jeśli kraj zacznie zachowywać się tak jak bogatsze narody, którym kiedyś zazdrościł, to dawna etyka pracy Polaków osłabnie. Jeśli będziemy się zatrzymywać, zostaniemy w tyle - powiedział dziennikarzom.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przeczytaj źródło