Wstrząsające doniesienia z powiatu radomskiego zmobilizowały tysiące osób do natychmiastowego działania. Gdy mróz stał się śmiertelnym zagrożeniem, a schronisko przestało istnieć z dnia na dzień, rozpoczęła się dramatyczna walka z czasem o bezpieczeństwo bezbronnych zwierząt.
Likwidacja schroniska w Mąkosach Nowych
Schronisko „Kocham Psisko”, działające dotychczas w Mąkosach Nowych pod numerem 44, zostało zamknięte przez właściciela przebywającego w szpitalu. W efekcie natychmiastowej pomocy potrzebuje ponad 200 psów, jednak wolontariusze nie mają wystarczającej mocy sprawczej, by samodzielnie zabezpieczyć tak dużą liczbę zwierząt.
Sytuacja jest krytyczna ze względu na siarczyste mrozy, które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla życia zwierząt przebywających w kojcach.
Służby i wolontariusze w akcji ratunkowej
W pomoc zaangażowali się wolontariusze z Fundacji dla Szczeniąt Judyta oraz poseł Łukasz Litewka z Sosnowca, wspólnie walcząc o życie czworonogów. Do działań dołączyły władze Warszawy, kierując 10 psów w najgorszym stanie do Schroniska Na Paluchu.
Dzięki ogromnej mobilizacji tylko w niedzielę, 11 stycznia, nowe domy znalazło 97 psów.
Sposoby na wsparcie zwierząt
O dramatycznych wydarzeniach pod Radomiem informują media w całym kraju. Przykład konkretnej pomocy dał Wójt Gminy Jastrzębia, Wojciech Ćwierz, który zdecydował się na adopcję jednego z psów.
Potrzeby finansowe i logistyczne
Obecnie schronisko jest w stanie likwidacji, a cały ciężar opieki spoczywa na wolontariuszach. Ich praca jest szczególnie trudna z powodu mrozów.
Wsparcie dla osób pracujących na miejscu zapewnił wójt Wojciech Ćwierz, fundując ciepły posiłek.
Mimo sukcesów adopcyjnych, setki zwierząt wciąż czekają na pomoc. Sytuacja jest określana jako kropla w morzu potrzeb, dlatego władze Warszawy pozostają w gotowości do dalszego wsparcia.

5 godziny temu
6





English (US) ·
Polish (PL) ·