Nie ma terminu, w którym Ukraina powinna zgodzić się na plan pokojowy - powiedział Donald Trump. Wcześniej amerykański prezydent twierdził, że Kijów ma czas do czwartku.
Fot. REUTERS/Anna Rose Layden
Prezydent USA: Nie ma żadnego terminu dla Ukrainy
Donald Trump powiedział, że nie ma ostatecznego terminu dla osiągnięcia porozumienia w sprawie pokoju w Ukrainie. Zaznaczył jednak, że chciałby, aby nastąpiło to jak najszybciej. - Dla mnie ostatecznym terminem będzie dla mnie moment, w którym wszystko się skończy - powiedział prezydent USA. Wcześniej polityk zapowiedział, że Ukraina musi do czwartku przyjąć przedstawione jej propozycje.
Są postępy, ale Trump nie ujawnia szczegółów
Trump poinformował również, że jego wysłannik Steve Witkoff spotka się z Władimirem Putinem w Moskwie, a w rozmowy zaangażowany jest również jego zięć, Jared Kushner, który negocjował porozumienie ws. Strefy Gazy. Dodał, że amerykańscy negocjatorzy osiągają postępy w rozmowach z Rosją i Ukrainą, a Kreml zgodził się na pewne ustępstwa. Nie ujawnił jednak szczegółów. Jednocześnie podkreślił, że to Moskwa ma przewagę w wojnie i że w najlepszym interesie Kijowa będzie osiągnięcie porozumienia.
Zobacz wideo Rosjanie karmią chatboty fałszywkami, by zmienić narrację
Zełenski chce spotkania z Trumpem. Ten wysyła przedstawicieli
Ukraińskie władze oceniają, że proponowany przez USA, a następnie zredagowany z udziałem Ukraińców plan pokojowy może być wcielony w życie. W sprawie części punktów Wołodymyr Zełenski chce bezpośredniej rozmowy z Donaldem Trumpem. Pytaniem otwartym jest jednak, czy Moskwa będzie skłonna do ugody. Biuro ukraińskiego prezydenta oświadczyło, że chciałoby spotkania Zełenskiego i Trumpa już 27 listopada, czyli w dniu amerykańskiego Święta Dziękczynienia, aby obaj przywódcy ustalili te punkty, co do których nie ma pełnej zgody - przede wszystkim dotyczące żądania przez Rosję ukraińskich ustępstw terytorialnych. Donald Trump oświadczył jednak, że może się spotkać z Zełenskim i Putinem, ale dopiero po ustaleniu ostatecznej wersji porozumienia. Tymczasem wysyła swoich przedstawicieli: do Moskwy Steve’a Witkoffa, a do Kijowa - Dana Driscolla.
Czytaj także: Amerykański plan pokojowy. Wiadomo, co z punktem dotyczącym Polski.
Źródła: Reuters, IAR



English (US) ·
Polish (PL) ·