Tragiczna śmierć Emilii z Włodawy. Jej brat poinformował o szczegółach pogrzebu

1 tydzień temu 13

Data utworzenia: 14 stycznia 2026, 16:53.

Poszukiwania 37-letniej Emilii K. z Włodawy trwały pięć dni. 6 stycznia kobieta po kłótni z mężem, wysiadła z samochodu i oddaliła się w nieznanym kierunku. Nie zabrała ze sobą kurtki ani telefonu, a na dworze panował siarczysty mróz. 11 stycznia policja przekazała tragiczne wieści — kobieta została znaleziona martwa. Teraz brat Emilii opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformował o szczegółach pogrzebu 37-latki.

Włodawa: tragiczny finał poszukiwań Emilii K.. Foto: Facebook, Jarosław Górny / newspix.pl

Tragiczna historia 37-letniej Emilii K., psycholożki z Włodawy, wstrząsnęła całą Polską. 6 stycznia, około godz. 22.00, Emilia podróżowała autem wraz z mężem. W pewnym momencie między małżonkami doszło do sprzeczki, w trakcie której kobieta zdecydowała się wysiąść z auta na wysokości stawów rybnych, pomiędzy Włodawą a Okuninką.

Zobacz także: Tragedia po kłótni małżeńskiej na Lubelszczyźnie. Sąsiedzi nie kryją zdziwienia

Tragiczny finał poszukiwań Emilii K.

Mąż odjechał, ale miał wrócić po nią chwilę później. 37-latka odmówiła powrotu do samochodu i postanowiła wracać do domu piechotą. Miała do przejścia około trzech kilometrów. Do celu nigdy jednak nie dotarła.

— Jej matka zgłosiła zaginięcie następnego dnia, gdy Emilia nie wróciła do domu — informowała policja we Włodawie.

Rozpoczęły się zakrojone na wielką skalę poszukiwania. Zaangażowało się w nie ponad 100 osób, w tym policjanci, strażacy, funkcjonariusze Straży Granicznej, ochotnicy oraz ratownicy z psami tropiącymi. Przeczesano aż 250 hektarów terenu, wykorzystując najnowocześniejszy sprzęt, w tym drony, quady i skutery śnieżne.

Przełom nastąpił dopiero po pięciu dniach, w niedzielę, 11 stycznia. W rejonie dopływu Tarasienki do Włodawki służby znalazły ciało zaginionej kobiety. Nie żyła od wielu godzin.

Zobacz także: Emilia wysiadła w mroźną noc z auta i przepadła. Nie wzięła nawet kurtki. Policja prosi o pomoc

Tragiczna śmierć Emilii K. Rodzina podała szczegóły pogrzebu

Sprawę zaczęła badać policja i prokuratura. Wstępnie postępowanie jest prowadzone w kierunku art. 155 kk, czyli nieumyślnego spowodowanie śmierci człowieka. To standardowa procedura w tego typu wypadkach. Prokuratura zarządziła przeprowadzenie sekcji zwłok, która miała wyjaśnić, czy do śmierci kobiety mógł się ktoś przyczynić.

— Sekcja zwłok została przeprowadzona we wtorek 13 stycznia. Właśnie otrzymaliśmy jej wstępne wyniki. Wszystko wskazuje, że kobieta zmarła z wychłodzenia. Na jej ciele nie było żadnych obrażeń — powiedział "Faktowi" prokurator Marek Zych, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Jak do tej pory w tej sprawie nikt nie usłyszał żadnych zarzutów.

Teraz brat zmarłej 37-latki opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformował o szczegółach jej ostatniego pożegnania. Msza żałobna odbędzie się w piątek, 16 stycznia, o godz. 12:00 w Kościele Najświętszego Serca Jezusowego we Włodawie. Po nabożeństwie trumna z ciałem zmarłej kobiety zostanie złożona do grobu na cmentarzu w Urszulinie.

Zobacz także: Śledczy wyjaśniają śmierć psycholożka z Włodawy. Dlaczego zeszła z głównej drogi

/7

Jarosław Górny / -

Poszukiwania 37-letniej Emilii K. z Włodawy trwały pięć dni.

/7

KMP Włodawa / Materiały policyjne

6 stycznia kobieta po kłótni z mężem, wysiadła z samochodu i oddaliła się w nieznanym kierunku.

/7

Jarosław Górny / -

Kobieta nie zabrała ze sobą kurtki ani telefonu, a na dworze panował siarczysty mróz.

/7

KPP Włodawa / Materiały policyjne

11 stycznia policja przekazała tragiczne wieści — kobieta została znaleziona martwa.

/7

Jarosław Górny / -

Przeczesano aż 250 hektarów terenu, wykorzystując najnowocześniejszy sprzęt, w tym drony, quady i skutery śnieżne.

/7

Jarosław Górny / -

W rejonie dopływu Tarasienki do Włodawki służby znalazły ciało zaginionej kobiety. Nie żyła od wielu godzin.

/7

- / Facebook

Brat Emilii opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformował o szczegółach pogrzebu 37-latki.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło