Tragedia w Gródku. Nie żyje 10-letnia dziewczynka. Coś strasznego stało się w szkole

1 miesiąc temu 34

Data utworzenia: 11 grudnia 2025, 6:10.

Tragiczne doniesienia z Gródka (woj. podlaskie). Nie żyje 10-letnia dziewczynka. Mama znalazła ją martwą w łóżku w Mikołajki, ale później na jaw wyszło coś strasznego, co stało się w szkole. — Prokuratura Rejonowa w Białymstoku wszczęła śledztwo. Po mającym miejsce w szkole upadku pokrzywdzonej na ziemię i uderzeniu głową o podłogę, nie wezwano służb medycznych i nie zawiadomiono rodziców małoletniej, co skutkowało nieumyślnym spowodowaniem śmierci — przekazała "Faktowi" prok. Elwira Laskowska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.

Tragedia wydarzyła się w Gródku niedaleko Białegostoku. Nie żyje 10-letnia dziewczynka. Ustalono, że przewróciła się w szkole, ale nikt nie powiadomił o tym rodziców. Dziecko zmarło podczas snu w domu. Foto: Darek Delmanowicz/PAP / google maps

To wszystko działo się w Gródku, ok. 30 km od Białegostoku. Trudno sobie wyobrazić, co czują bliscy zmarłej 10-letniej dziewczynki. Były Mikołajki, 6 grudnia, rano, gdy mama weszła do pokoju swojej córki. Dziewczynka leżała bez ruchu, nie dawała żadnych oznak życia. Okazało się, że nie żyje.

Tragedia w Gródku. Nie żyje 10-letnia dziewczynka

Niedługo potem na jaw wyszło to, co dzień wcześniej wydarzyło się w szkole, ale o czym nie poinformowano bliskich dziewczynki. Dziecko przewróciło się w szkole i uderzyło głową o podłogę.

Przeczytaj także: "Nasza ukochana kruszynka". Tragedia 11-latki w Tczewie. Prokuratura: to delikatna sprawa

Okoliczności tego dramatu badają już śledczy. Mają wstępne ustalenia.

Prokuratura Rejonowa w Białymstoku w dniu 8 grudnia wszczęła śledztwo w sprawie zaistniałego w dniu 5 grudnia w miejscowości Gródek narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia 10-letniej uczennicy przez osobę, na której ciążył obowiązek sprawowania opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, w ten sposób, że po mającym miejsce w szkole upadku pokrzywdzonej na ziemię i uderzeniu głową o podłogę nie wezwano służb medycznych i nie zawiadomiono rodziców małoletniej, co skutkowało nieumyślnym spowodowaniem śmierci pokrzywdzonej w dniu 6 grudnia

— mówi prok. Elwira Laskowska, Prokurator Rejonowy w Białymstoku.

Gródek. Straszna śmierć 10-latki. Coś złego stało się w szkole

Na jaw wyszły dramatyczne okoliczności tej tragedii.

Śledztwo znajduje się na wstępnym etapie. Dotychczas ustalono, że zwłoki 10-latki ujawniła matka dziecka w dniu 6 grudnia w godzinach rannych, gdy próbowała obudzić córkę. Ustalono również, iż w dniu poprzedzającym, w trakcie pobytu w szkole, dziewczynka doznała upadku, podczas którego uderzyła głową o podłogę

— przekazuje szefowa Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.

Przeczytaj także: "Jak żyć bez Ciebie najpiękniejszy Człowieku". Te słowa aż trudno czytać. Tragedia młodej mamy

— W sprawie nadal jest gromadzony materiał dowodowy. Wstępna przyczyna śmierci pokrzywdzonej będzie znana po przeprowadzeniu sekcji zwłok, która ma się odbyć w najbliższy piątek, 12 grudnia — podkreśla pani prokurator.

/3

Darek Delmanowicz/PAP / google maps

Tragedia wydarzyła się w Gródku niedaleko Białegostoku. Nie żyje 10-letnia dziewczynka. Ustalono, że przewróciła się w szkole, ale nikt nie powiadomił o tym rodziców. Dziecko zmarło podczas snu w domu.

/3

- / google maps

Tragedia wydarzyła się w Gródku niedaleko Białegostoku.

/3

Darek Delmanowicz / PAP

Tragedia wydarzyła się w Gródku niedaleko Białegostoku. Nie żyje 10-letnia dziewczynka. Ustalono, że przewróciła się w szkole, ale nikt nie powiadomił o tym rodziców. Dziecko zmarło podczas snu w domu.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło