Tragedia w cieniu "domu grozy" w Borowej. Sekcja zwłok wyjaśniła przyczynę śmierci starszej pani

2 miesięcy temu 19

Data utworzenia: 19 listopada 2025, 14:48.

Borowa w woj. śląskim wciąż żyje śmiercią 23-letniej Karoliny Ł., młodej matki dwójki dzieci oraz makabrycznym odkryciem ciał dwóch noworodków w jej domu. Nie tylko to budzi przerażenie. Mieszkańcy przeżywają kolejny dramat. Zaledwie dzień po rozmowie z dziennikarzami zmarła 78-letnia pani Genowefa, mieszkanka wsi, która otwarcie mówiła o tragedii Karoliny. Jej ciało znaleziono w sobotę rano, zaledwie sto metrów od "domu grozy". Ludzie zastanawiali się, czy śmierć starszej pani nie ma związku z tym dramatem. Prokuratura zleciła nawet sekcję zwłok. Syn pani Genowefy był bardzo poruszony. — Mama to wszystko przeżywała — mówił "Faktowi". Teraz już wiadomo, co się stało starszej kobiecie.

- Znamy już przyczynę śmierci starszej pani z Borowej — mówi prokurator Tomasz Ozimek. Foto: Rafał Klimkiewicz / Edytor

Nagła śmierć seniorki. Co wydarzyło się w Borowej?

Pani Genowefa († 78 l.) była jedną z osób, które zdecydowały się porozmawiać z mediami o tragedii Karoliny. Jeszcze w piątek, 14 listopada, sprawiała wrażenie osoby pełnej życia — poruszała się na rowerze i opowiadała o swoich odczuciach związanych z dramatycznymi wydarzeniami w wiosce. — To była normalna rodzina, tak bardzo mi przykro. Serce boli, jak ludzie mówią, że te dzieci tam martwe znaleźli. Cała się trzęsłam — mówiła poruszona.

Następnego dnia rano jej ciało odnaleziono w rowie, niedaleko "domu grozy". Jak ustaliła policja, w chwili śmierci kobieta poruszała się pieszo, choć dzień wcześniej widziano ją na rowerze.

Nikt nie przyczynił się do śmierci starszej pani

Prokuratura Rejonowa w Częstochowie `zleciła sekcję zwłok. — Znamy już wyniki autopsji. Sekcja z wykazała, że pani Genowefa zmarła z przyczyn chorobowych. Nie stwierdzono żadnych obrażeń. Wszystko wskazuje na to, że sprawa zostanie umorzona — podkreślił w rozmowie z "Faktem" prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Syn pani Genowefy, do którego dotarł "Fakt" jest w żałobie. — To wszystko przez stres. O tej tragedii w naszej wsi mówi cała Polska. Mama bardzo to przeżyła, była cała roztrzęsiona. Zawsze obok tego domu, w którym znaleziono martwe noworodki, przejeżdżała w drodze do sklepu. W sobotę też pojechała na zakupy. I już nie wróciła — mówi smutno pan Jacek, syn pani Genowefy.

Dopiero co pochowano 23-letnią młodą matkę, teraz mieszkańcy znów pójdą w kondukcie pożegnać starszą panią. Wójt gminy Miedźno, Ewelina Stobiecka, również nie kryje emocji: — Najpierw śmierć młodej kobiety, potem odkrycie ciał dzieci, a teraz kolejna tragedia. To bardzo trudne do zrozumienia — dodaje wójt gminy Miedźno, Ewelina Stobiecka.

Dramat Karoliny i "dom grozy" w Borowej

Przypomnijmy, że wciąż trwa śledztwo prokuratury. Wszczęto je 4 listopada, kiedy do domu Karoliny Ł. wezwano karetkę. 23-latka zmarła z powodu wykrwawienia po porodzie. Ratownicy nie zostali poinformowani, że chwilę wcześniej urodziła dziecko. Kilka dni później śledczy odnaleźli w domu zwłoki noworodka, a potem na posesji odkryto ciało drugiego dziecka. Jaka była przyczyna śmierci maleńkich dzieci? To ustalają biegli, którzy dadzą odpowiedź za kilka tygodni.

Partner Karoliny, Michał D., i jego matka, Iwona D., zostali aresztowani na trzy miesiące. Na ten moment usłyszeli zarzuty narażenia na utratę życia oraz nieumyślnego spowodowania śmierci młodej kobiety.

Straszny los młodej matki z Borowej. "Szansa na lepsze życie okazała się kolejnym dramatem"

Pogrzeb młodej matki z Borowej. Za trumną szedł Michał. Wtedy jeszcze był na wolności

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

- Znamy już przyczynę śmierci starszej pani z Borowej — mówi prokurator Tomasz Ozimek.

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Borowa to mała wieś w woj. śląskim.

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Prokurator Tomasz Ozimek.

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Pani Genowefa była jedną z mieszkanek, które wypowiadały się po tragedii Karoliny Ł. Dzień później znaleziono ją martwą.

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Śledczy wciąż pracują nad śmiercią 23-latki z Borowej i znalezionymi w domu zwłokami noworodków.

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

23-letnia Karolina zmarła 4 listopada. Jej rodzina zataiła, że była w ciąży. W domu znaleziono dwa martwe noworodki.

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Pogzreb młodje matki odbył się 8 listopada.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło