Totalna klęska Polski z Niemcami. "To są pozorne działania"

1 miesiąc temu 17

Polska starała się o organizację kobiecego Euro 2029. Gospodarzem imprezy będą Niemcy, a nasza kandydatura nie otrzymała nawet żadnego głosu. Roman Jaszczak, były selekcjoner kadry, w rozmowie z PAP wskazał, że istotne są pieniądze, jakie inwestuje się w żeński futbol. Wrócił wspomnieniami do tego, co widział w Niemczach kilkanaście lat temu.

Cezary Kulesza screen

Cezary Kulesza, prezes PZPN, mocno chwalił się tym, że Polska stara się o organizację żeńskiego Euro 2029. Szef federacji miał nadzieję na to, że otrzymamy organizację tej imprezy. W ostatnich latach w naszym kraju dzieje się sporo dobrego, jeśli chodzi o kobiecy futbol. Tym razem jednak wszystko skończyło się dla Polski totalnym blamażem.

Zobacz wideo Marcin Bułka nagle stracił przytomność. "Łóżko było całe mokre"

Porażka Polski. "Pozorne działania"

Gospodarzem Euro 2029 będą Niemcy. Gdy UEFA zarządziła głosowanie, to Polska otrzymała... zero głosów. Niemcy zdeklasowali konkurencję, bo otrzymali 15 głosów, a wspólna kandydatura Szwecji i Danii dwa. Być może sam fakt, że nasi zachodni sąsiedzi otrzymają organizację tej imprezy nie jest zaskoczeniem, ale już to, że Polska nie została przez nikogo doceniona, budzi rozczarowanie. 

To na pewno kubeł zimnej wody dla Kuleszy i jego współpracowników. Roman Jaszczak, były selekcjoner naszej żeńskiej reprezentacji nie liczył na to, że otrzymamy tę imprezę. Dosadnie wypowiedział się o PZPN-ie. 

- Czasami mam wrażenie, że PZPN wystawia kandydaturę po to, by ludzie pracujący w żeńskim futbolu myśleli, że federacja stara się coś robić. Ale to są pozorne działania - podkreślił w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Ogromne pieniądze. "Nie mamy co się porównywać"

Jaszczak przyznał, że istotną rzeczą są też pieniądze. Niemcy bardzo mocno dbają o żeński futbol i przeznaczają na niego fundusze, jakie polskim działaczom się nawet nie śniły. Wrócił przy tym do sytuacji sprzed czternastu lat, gdy był zachwycony tym, jakie jest zainteresowanie kobiecą piłką wśród naszych zachodnich sąsiadów.

- W 2011 roku, gdy byłem selekcjonerem reprezentacji Polski, miałem okazję uczestniczyć w finale mistrzostw świata w Niemczech. Na tym turnieju wszystkie stadiony były niemal pełne kibiców. Nie mamy co się porównywać z Niemcami - oni otrzymali te mistrzostwa, bo inwestują straszne pieniądze w kobiecy futbol. Miesiąc temu Niemiecka Federacja Piłki Nożnej poinformowała, że przeznacza 100 mln euro na rozwój kobiecego futbolu - skwitował.

Obecnie Jaszczak jest prezesem Medyka Konin, ważnego klubu na mapie Polski. Przewiduje, że nasz kraj będzie otrzymywał organizację ważnych imprez, ale raczej tych, w których występuje młodzież.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło