Tomasz Walasek w ubiegłym roku przeżył prawdziwy dramat, gdy zdiagnozowano u niego pierwotne zapalenie naczyń ośrodkowego układu nerwowego, czyli nieuleczalną chorobę. - Mimo ogromnych trudności Tomek wciąż walczy. Latem 2025 roku rozpoczął nowy cykl leczenia swojej rzadkiej choroby - powiedziała siostra byłego żużlowca i wychowanka Stali Gorzów w rozmowie z WP SportoweFakty. Zbiórka na Walaska dobiła już niemal do kwoty 70 tys. złotych. Ale do jej zakończenia wciąż daleka droga.
Fot. pomagam.pl/9te7n6
Tomasz Walasek licencję żużlową zdał w 2012 roku, czyli w najniższym możliwym wieku szesnastu lat. Jego żużlowa kariera nie trwała jednak długo. Dwa lata później trafił do Polonii Piła, gdzie odjechał raptem dwa spotkania.
Zobacz wideo Oto cała prawda o przeszłości Nawrockiego. Musiał wybrać
Żona apeluje o pomoc. "Terapeuci walczą, by nie doszło do zaników mięśni"
Życie Walaska uległo diametralnej zmianie w maju 2024 roku, gdy zdiagnozowano u niego pierwotne zapalenie naczyń ośrodkowego układu nerwowego. To nieuleczalna i zarazem niezwykle rzadka choroba, a 29-latek jest dopiero jej dziesiątym przypadkiem w Polsce.
- Stało się to nagle. Dostał ataku padaczki w pracy i z miesiąca na miesiąc jego stan się pogarszał - powiedziała w rozmowie z WP SportoweFakty siostra Tomasza, Daria Walasek.
Rodzina chorego uruchomiła zbiórkę na portalu Pomagam.pl, do której link znajdziecie w tym miejscu.
"Tomek wymaga przewlekłego leczenia (ponowne hospitalizacje). Równolegle bezwzględnie wymagana intensywna rehabilitacja, terapie logopedyczne, opieka psychologiczna, psychiatryczna, neurologiczna.
Głównym celem zbiórki będzie dodatkowa prywatna rehabilitacja oraz koszty związane z przebywaniem w ośrodku rehabilitacyjnym z osobą towarzyszącą, ponieważ Tomek potrzebuje stałej opieki osób trzecich" - można przeczytać w opisie zbiórki.
- Mimo ogromnych trudności Tomek wciąż walczy. Latem 2025 roku rozpoczął nowy cykl leczenia swojej rzadkiej choroby - pierwotnego zapalenia naczyń ośrodkowego układu nerwowego. Otrzymywał terapię biologiczną oraz immunoglobuliny, które miały zatrzymać postęp wyniszczającej choroby [...] Każdego dnia Tomek ciężko pracuje podczas rehabilitacji. Zajęcia refundowane przez NFZ to tylko część tego, czego potrzebuje, dlatego kilka razy w tygodniu ma również rehabilitację prywatną. Terapeuci walczą, by nie doszło do zaników mięśni, przykurczów czy odleżyn - dodała Daria Walasek.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

1 miesiąc temu
17


English (US) ·
Polish (PL) ·