To on planował zamach na jarmarku. Ujawniono tożsamość

1 miesiąc temu 23

Poznaliśmy tożsamość osoby, która planowała zamach na jarmark świąteczny w Polsce. Niewiarygodne, kim jest naprawdę. Zatrzymany przez ABW mężczyzna to postać, której profil kompletnie nie pasuje do stereotypowego wyobrażenia o bezwzględnym terroryście. Zamiast budować swoją przyszłość, po cichu szykował tragedię dla wielu niewinnych ludzi. Śledczy ujawniają szokujące kulisy jego podwójnego życia.

Błyskawiczna akcja i areszt

Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeprowadzili skuteczną akcję, w wyniku której zatrzymano Mateusza W., studenta Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Mężczyzna podejrzewany jest o planowanie zamachu terrorystycznego na masową skalę. 

W obliczu zgromadzonego materiału dowodowego sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zadecydował o trzymiesięcznym areszcie tymczasowym dla podejrzanego. Zatrzymanie to efekt intensywnych działań operacyjnych, które pozwoliły zidentyfikować i zneutralizować bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Cel: Krwawy zamach na jarmarku

Według ustaleń śledczych, celem ataku miał stać się jeden z zatłoczonych jarmarków świątecznych. Scenariusz zamachu zakładał detonację materiałów wybuchowych w tłumie, co miało doprowadzić do licznych ofiar śmiertelnych oraz wybuchu paniki. 

Działaniami podejrzanego kierowała radykalna ideologia – Mateusz W. chciał w ten sposób wyrazić swoje poparcie dla tzw. Państwa Islamskiego, a jego celem było zastraszenie społeczeństwa poprzez uderzenie w przypadkowe osoby.

Przygotowania i twarde dowody

Jak poinformował Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, student nie poprzestał na planach. Mężczyzna aktywnie gromadził wiedzę niezbędną do samodzielnego skonstruowania ładunków wybuchowych i dążył do wstąpienia w szeregi organizacji terrorystycznej, by uzyskać logistyczne wsparcie. 

Planował również wstąpienie do organizacji terrorystycznej, aby uzyskać pomoc w zakresie realizacji zamierzonych działań. Celem przestępstwa było zastraszenie wielu osób, a także wsparcie Państwa Islamskiego - czytamy we wpisie Dobrzyńskiego na X.

Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli obszerny materiał dowodowy, w tym elektronikę oraz przedmioty związane z ekstremizmem religijnym, które trafiły już do biegłych sądowych.

Zagrożenie zneutralizowane

Śledztwo, określane przez służby jako rozwojowe, prowadzi szczecińska delegatura ABW pod nadzorem tamtejszego Zamiejscowego Wydziału Prokuratury Krajowej. Rzecznik Dobrzyński podkreśla, że kluczowym sukcesem operacji była szybkość reakcji służb, która pozwoliła na „zdjęcie” zagrożenia przed realizacją zbrodniczego planu. Dzięki temu udało się zapobiec tragedii wymierzonej w cywilów w miejscu publicznym.

Przeczytaj źródło