To może być kolejny klub Piszczka. "Mocno trzymam kciuki"

1 miesiąc temu 26

Piszczek to jeden z najlepszych polskich piłkarzy ostatnich kilkunastu lat. Zapracował na miano legendy Borussii Dortmund, w barwach której dwukrotnie wygrywał Bundesligę i grał w finale Ligi Mistrzów. W międzyczasie rozegrał też 66 meczów w seniorskiej reprezentacji Polski. Od dwóch lat skupia się już natomiast na pracy szkoleniowej.

Zobacz wideo Papszun pasuje do Legii? Kosecki: Nie ma trenera, który nie chciałby poprowadzić tego klubu

To tam będzie pracował Piszczek? Ciekawa deklaracja

40-latek był na stażu w Rakowie Częstochowa, przez krótki czas miał okazję być asystentem Nuriego Sahina w Borussii Dortmund, a także prowadził (jako grający trener) występujący w niższych klasach rozgrywkowych LKS Goczałkowice-Zdrój. Ostatnio Piszczek stanął przed pierwszym wielkim wyzwaniem. Został głównym szkoleniowcem GKS-u Tychy, który próbuje wyjść z kryzysu w 1. lidze

ZOBACZ TEŻ: Raków pokazał, jak świętowali w szatni. Nagle szok. Chodzi o Papszuna

Piszczek ma już za sobą debiut w tej roli. 22 listopada jego nowy zespół przegrał 1:2 ze Stalą Rzeszów. Nie ma co ukrywać, że obecnie celem Piszczka jest utrzymanie GKS-u na zapleczu Ekstraklasy. Gdzie jednak może pracować w dalszej przyszłości? 40-latek w wywiadzie z TVP Sport podkreślił, że blisko mu do Widzewa Łódź.

- Z racji tego, że znamy się z Robertem Dobrzyckim i wspiera on projekt w Goczałkowicach, to bardzo mocno trzymam kciuki, żeby powiodło mu się w Widzewie. To człowiek, któremu leży na sercu dobro klubu, któremu zawsze kibicował. Rozmawiamy o tym, jak może potoczyć się moja kariera trenerska i jeśli będzie szansa pracować w Łodzi, to wcale tego nie wykluczam. Na razie nie jest to jednak odpowiedni moment - powiedział 66-krotny reprezentant Polski.

Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU

Przeczytaj źródło