Według doniesień mediów Marek Papszun ma zostać nowym trenerem Legii Warszawa. To informacja, która niekoniecznie ucieszy każdego pracownika klubu. Jak twierdzi Marek Wawrzynowski z "Przeglądu Sportowego Onet": wielokrotny mistrz Polski zatrudnia człowieka, który "nie znosi się" z Papszunem. Trudno przypuszczać, żeby mieli stworzyć zgrany duet.
Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl
To prawdopodobnie największy hit transferowy tego roku w Ekstraklasie i to mimo tego, że nawet nie dotyczy piłkarza. Marek Papszun jest nie tylko czołowym trenerem naszych rozgrywek, ale wręcz ikoną Rakowa Częstochowa. A miałby trafić do zespołu, który jest jednym jego z głównych rywali. Kontrakt między stronami nie został jeszcze podpisany, ale wygląda na to, że to kwestia czasu.
Zobacz wideo Kosecki o relacjach z Urbanem: Czasami bałem się do niego podchodzić
Papszun w Legii Warszawa. To zła informacja dla dyrektora akademii?
51-latek jest znany nie tylko ze świetnego warsztatu trenerskiego, ale trudnego charakteru. Mówi się, że to człowiek, który nie uznaje kompromisów i musi być w klubie alfą i omegą. A tak się składa, że akurat w Legii jako dyrektor akademii pracuje Marek Śledź, z którym nie ma najlepszych kontaktów. - Wiadomo, że panowie się nie znoszą. Konflikt narodził się jeszcze w latach, gdy obaj pracowali w Rakowie - twierdzi Marek Wawrzynowski z "Przeglądu Sportowego Onet".
ZOBACZ TEŻ: Legenda Legii wygłosiła werdykt ws. Papszuna. "Ruch atomowy"
W dalszej części artykułu dziennikarz rozwinął swoją myśl. - Śledź był dyrektorem akademii Rakowa Częstochowa przez pięć lat. Papszun zarzucał mu, że nie jest w stanie dostarczyć zawodnika nie tylko do pierwszej drużyny, ale nawet do treningu. Konflikt narastał, interweniował sam właściciel klubu, Michał Świerczewski, który wprost poprosił Papszuna, by nie komentował pracy Śledzia. Stronnicy Śledzia zarzucali Papszunowi, że nie bierze zawodników z akademii po złości. Czas jednak zweryfikował dyrektora negatywnie. Nawet po jego odejściu jego wychowankowie nie dają sobie rady w dużej piłce - dodaje autor materiału.
Marek Papszun i Marek Śledź - znowu się spotkają?
Jak podkreśla Wawrzynowski, jedynym zawodnikiem z akademii Legii, który w ostatnich latach dał klubowi spory dochód, jest Jan Ziółkowski. Poza tym trudno Śledź również w stolicy nie ma się za bardzo czym pochwalić. - U niego wynik jest ponad wszystkim. Mali techniczni zawodnicy są kasowani, spychani na margines. Zapewnia się ich, że będą grali, po czym trafiają do zamrażarki. To historia, która się powtarza - komentuje Wawrzynowski.
Marek Papszun w Rakowie Częstochowa pracował w latach 2016-2023. Następnie miał roczną przerwę w zawodzie, po czym wrócił do klubu Michała Świerczewskiego.

1 miesiąc temu
26


English (US) ·
Polish (PL) ·