Te słowa Tuska poruszyły kanclerza Niemiec. Zapadła historyczna decyzja

1 miesiąc temu 25

Friedrich Merz miał być wyraźnie poruszony słowami Donalda Tuska, które padły podczas polsko-niemieckich konsultacji w Berlinie.

Donald Tusk rozmawiał z Friedrichem Merzem w ramach polsko-niemieckich konsultacji. – Lecieliśmy do Berlina z dość mieszanymi uczuciami. Nie było dużych oczekiwań, ale wszystko wyszło bardzo dobrze. To o wiele lepszy rozmowy niż te, które odbyły się rok temu w Warszawie – przekonują dyplomaci, którzy brali udział w dyskusjach.


Po zakończeniu rozmów premier oświadczył, że rządy Polski oraz Niemiec przyjmują wspólną deklarację, która ma być fundamentem współpracy na kolejne lata. Szef polskiego rządu tłumaczył, że uzgodnione zostały trzy priorytety. Pierwszy z nich dotyczy bezpieczeństwa obrony. – Rozbudowujemy naszą współpracę, jeśli chodzi o wykrywanie i neutralizację dronów, nasze wojska lądowe będą ściślej współpracować między innymi poprzez zintensyfikowane wspólne ćwiczenia – wyliczał kanclerz Niemiec.

Kolejne priorytety to usieciowienie i infrastruktura, w ramach których m.in. będzie kontynuowana modernizacja transgranicznych linii kolejowych oraz pamięć historyczna. – Nie możemy i nie chcemy unikać przeszłości, musimy podtrzymywać pamięć, także tę bolesną. Dziś nadajemy impuls do utworzenia trwałego pomnika polskich obywateli, ofiar II wojny światowej i nazistowskiej tyranii 1939-45. Niebawem zaczną się po niemieckiej stronie odpowiednie przetargi – zapewnił Friedrich Merz dodając, że Niemcy przyśpieszają też restytucję polskich dóbr kultury.


Według nieoficjalnych doniesień, na szefie niemieckiego rządu ogromne wrażenie miały wywrzeć słowa Donalda Tuska, że za chwilę odejdą ostatnie żyjące w Polsce ofiary III Rzeszy i nie będzie już kogo wspierać. Podobnie jak deklaracja, że jeśli Niemcy nie zdecydują się na wypłatę specjalnych świadczeń, to Polska zrobi to z własnego budżetu. Taka sytuacja stawiałaby Niemcy w bardzo złym świetle.

- Żyjących ofiar III Rzeszy jest według szacunków fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, jest około 50 tys. Rok temu było to 60 tys. Pospieszcie się, jeśli chcecie naprawdę wykonać taki gest – podkreślił Donald Tusk.

Jak dowiedziała się Gazeta Wyborcza, po stronie niemieckiej panuje pełna gotowość do współpracy w tym zakresie, ponieważ po słowach Donalda Tuska sprawa świadczeń dla ofiar III Rzeszy zaczęła być traktowana osobiście. Niemcy mają się jak najszybciej zająć przygotowaniem propozycji zadośćuczynienia ofiarom. – Widać, że między Tuskiem i Merzem jest chemia, której nie było między premierem i Scholzem. Dobrze rozumieją się też ministrowie. Współpraca między resortami spraw zagranicznych czy obrony jest bardzo intensywna – zapewnili polscy dyplomaci.

Warto jednak zwrócić uwagę, że termin jak najszybciej, to najwcześniej 2027 rok, ponieważ w najbliższy piątek Bundestag zatwierdza budżet na przyszły rok i do żadnych zmian w tym zakresie nie może dojść.

Czytaj też:
Tak Nawrockiego oceniają Polacy. Wymowny sondaż
Czytaj też:
Tchórzewski: Trump ma respekt do Nawrockiego. Odnajduję w nich podobieństwo

Przeczytaj źródło