Takie słowa o Sabalence jeszcze nie padły. "To dlatego wszyscy ją kochają"

9 godziny temu 9

Aryna Sabalenka to postać kontrowersyjna, wzbudzająca wielkie emocje, ale przede wszystkim liderka rankingu WTA i jedna z najlepszych tenisistek świata. Nie da się jednak ukryć, że nie każdy jest fanem Białorusinki i jej sposobu bycia. Choć są tacy, którzy ją uwielbiają. Zdaniem Jeleny Dementiewej - nawet wszyscy. Dlaczego?

TENNIS-BRISBANE/ Fot. REUTERS/Darren England

Aryna Sabalenka pozostaje postacią kontrowersyjną w świecie tenisowym. 27-latka jest znana z tego, że nie gryzie się w język i często niezwykle emocjonalnie podchodzi do tego, co dzieje się na korcie.

Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany

W ostatnich latach Sabalenka nie miała dobrej renomy

Tematem, który ciągle powraca przy jej meczach są głośne okrzyki wydawane przez Białorusinkę przy niemal każdym uderzeniu piłki.

- Jak możesz krzyczeć, gdy uderzasz piłkę i krzyczeć, gdy ja ją uderzam? Musimy zmienić zasady. Następnym razem, gdy będziemy grać, będę krzyczeć, gdy ona będzie zagrywać - mówiła po porażce z Sabalenką w ubiegłorocznym Roland Garros Qinwen Zheng, cytowana przez dziennik "Marca".

Gdy z kolei 27-latce nie szło, zdarzyło jej się m.in. po przegranym finale Australian Open 2025 wykonać wraz z zespołem gest, który symulował... oddawanie moczu na trofeum. Wcześniej, zaraz po podaniu ręki Madison Keys, roztrzaskała swoją rakietę.

W 2024 roku w Stuttgarcie z kolei po podwójnym błędzie serwisowym w meczu przeciwko Markecie Vondrousovej, wściekła Sabalenka kopnęła piłkę, która przemknęła zaraz obok arbitra, Kadera Nouniego.

Mimo to, kibice ją kochają? Mistrzyni olimpijska nie ma wątpliwości

Takie sytuacje sprawiły, że tenisistka nie jest do końca darzona sympatią przez kibiców. Mimo to, mistrzyni olimpijska z 2008 roku, Jelena Dementiewa uważa, że Białorusinka tak naprawdę jest kochana przez wszystkich - właśnie ze względu na okazywane emocje.

- Fakt, że jest emocjonalna, porywcza... Myślę, że to powód, dla którego jest kochana. I to także jej mocna strona, dzięki której odnosi zwycięstwa - mówiła na kanale "First&Read".

- Aryna w ostatnich latach znacznie lepiej radzi sobie z emocjami. Stała się spokojniejsza w grze, ma nad sobą kontrolę. Potrafi się trochę zatracić, stracić koncentrację, ulec emocjom, ale potem znów się pozbiera. Nauczyła się regulować te procesy - dodała Rosjanka, która swego czasu była trzecią rakietą świata.

Aryna Sabalenka świetnie zaczęła rok 2026. Pierwsza rakieta świata wygrała turniej WTA 500 w Brisbane, pokonując w finale Martę Kostiuk 6:4, 6:3 - zajęło jej to zaledwie godzinę i dwadzieścia minut. Tym samym zawodniczka z Białorusi umocniła się na prowadzeniu w światowym rankingu i nie wydaje się, żeby zamierzała prędko oddać to miejsce.

Zobacz też: Tak rywalka potraktowała Sabalenkę. Mówi wprost. "Nie obchodzi mnie to"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło