Są powody do optymizmu. Dziura ozonowa nad biegunem południowym była w tym roku najmniejsza od lat. To pokazuje, że międzynarodowe działania - w tym zakaz używania gazów niszczących ozon - zdają egzamin.
Źródło: Copernicus Atmosphere Monitoring Service
Dziura ozonowa nad biegunem południowym drugi rok z rzędu była relatywnie niewielka i "zamknęła się" wcześnie - można przeczytać na stronie europejskiego programu kosmicznego Copernicus. To dobra wiadomość - i to z kilku powodów, m.in. walki z globalnym ociepleniem.
Zobacz wideo Szymon Malinowski: Nie doceniamy naszego wpływu na klimat w skali planetarnej
Dziura ozonowa była jednym z najważniejszych wyzwań ekologicznych końca XX wieku. W drugiej połowie stulecia używane m.in. jako substancje chłodnicze i nośniki aerozoli gazy (tak zwane freony) zaczęły niszczyć znajdujący się w atmosferze Ziemi ozon. Ta odmiana tlenu stanowi niewielką część składu atmosfery, ale odgrywa bardzo ważną rolę - odbija część promieniowania ultrafioletowego, które w nadmiarze jest szkodliwe dla żywych organizmów, w tym ludzi. Może powodować powstawanie nowotworów i uszkadzać łańcuch DNA.
Z czasem nad Antarktyką (gdzie panowały sprzyjające temu zjawisku warunki) zaobserwowano tak duży spadek koncentracji ozonu, że zaczęto mówić o "dziurze ozonowej".
W porozumieniach międzynarodowych kraje świata zobowiązały się do wycofania z użycia gazów, które szkodzą warstwie ozonowej. Dziś widzimy tego efekt, chociaż daleko jeszcze do całkowitego zniknięcia dziury ozonowej.
Optymistyczne dane znad Antarktydy
Dziura ozonowa nie jest stałym zjawiskiem - jej skala zmienia się w różnych częściach Ziemi, zależnie od warunków meteorologicznych. Nad biegunem południowym pojawia się sezonowo, w okresie tamtejszej zimy i wiosny (od lipca do grudnia).
W tym roku na półkuli południowej pojawiła się - co dość typowe - w sierpniu i szybko uzyskała przeciętny dla tego okresu rozmiar (jednak mniejszy niż w latach 2022-2023). Natomiast w listopadzie zaczęła szybko się kurczyć i ostatecznie "zamknęła się" 1 grudnia. To od pięciu lat najwcześniejsza data "zamknięcia" i jedna z najwcześniejszych w ponad 40 latach pomiarów.
Dane o szybkim "zamknięciu" dziury i zasięgu mniejszym niż we wcześniejszych latach wzbudzają u naukowców nadzieję, że jesteśmy świadkami odbudowy warstwy ozonowej. Już ostatnia edycja publikowanego regularnie raportu na temat stanu warstwy ozonowej pokazywała, że - dzięki obowiązującemu zakazowi stosowania freonów - jesteśmy na dobrej drodze do poradzenia sobie z problemem dziury ozonowej.
Co prawda odbudowa ozonu potrwa jeszcze długo, więc nie ma co spodziewać się, że w najbliższych latach zobaczymy dziurę ozonową tak małą, jak była jeszcze w latach 70. i 80. (kiedy zaczęto zauważać problem). Jednak zmniejszająca się - a nawet nierosnąca z roku na rok - pokazuje, że międzynarodowe traktaty i zakazy mają sens.
Naukowcy z Copernicusa zauważają, że "bez wspólnych działań w ramach Protokołu montrealskiego i jego późniejszych zmian, spadek globalnej zawartości ozonu w stratosferze mógł osiągnąć katastrofalny poziom". Szacuje się, że zakaz stosowania substancji zubożających warstwę ozonową umożliwi odbudowę warstwy ozonowej w Antarktyce w latach 2050–2066.
Sukces w ochronie Ziemi
Zmniejszająca się dziura ozonowa to historia, która daje powody do optymizmu - i to pod kilkoma względami. Po pierwsze, degradacja ozonu była poważnym zagrożeniem dla środowiska przyrodniczego i dla zdrowia i życia ludzi. Udało nam się jednak uniknąć bardzo poważnych konsekwencji, zatrzymując pogłębianie się problemu.
Po drugie - freony są silnymi gazami cieplarnianymi. Więc eliminując je z użycia, uniknęliśmy części globalnego ocieplenia. Za zdecydowaną większość wzrostu temperatury Ziemi odpowiada dwutlenek węgla, pochodzący przede wszystkim ze spalania ropy, węgla i gazu. Ale pozbycie się freonów pozwoliło uniknąć także dodatkowego ok. 0,5 stopnia ocieplenia Ziemi.
Wreszcie - patrząc na sprawę szerzej - walka z dziurą ozonową pokazuje, że świat jest w stanie poradzić sobie z globalnymi problemami, takimi jak zmiana klimatu. Jest to wyzwanie większe i pod wieloma względami bardziej skomplikowane od dziury ozonowej, jednak jeśli w jej przypadku świat był w stanie porozumieć się, a następnie wdrożyć konieczne działania - mimo kosztów i wyzwań - to można mieć nadzieję, że jesteśmy w stanie zrobić to także w obliczu innych, nawet większych zagrożeń.



English (US) ·
Polish (PL) ·