Polski system emerytalny regularnie staje się zarzewiem gorących debat publicznych, szczególnie gdy na jaw wychodzą konkretne kwoty świadczeń osób z wieloletnim stażem pracy. Historia emerytowanej kasjerki, która po ponad trzech dekadach zawodowej aktywności odebrała swoją decyzję z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, wywołała prawdziwą burzę w mediach społecznościowych. Wysokość jej przelewu z ZUS otwiera szeroką dyskusję o tym, jak lata ciężkiej fizycznej pracy przekładają się na finansowe bezpieczeństwo seniorów.
- Skomplikowana matematyka jesieni życia
- Kontrowersje wokół zbyt niskich świadczeń emerytalnych
- Taką emeryturę dostała po przepracowaniu 32 lat. To nie żart
Skomplikowana matematyka jesieni życia
Wysokość świadczenia trafiającego co miesiąc na konta milionów Polaków jest wynikiem precyzyjnego algorytmu. Podstawowym filarem stabilności jest suma składek emerytalnych zgromadzonych na indywidualnym koncie w ZUS, waloryzowanych o wskaźniki odzwierciedlające kondycję gospodarki. Do tej puli doliczany jest kapitał początkowy za okresy pracy sprzed 1999 roku. Ostateczny wynik zależy jednak od średniego dalszego trwania życia, publikowanego corocznie przez Główny Urząd Statystyczny w tablicach demograficznych. Im statystycznie dłuższe jest życie po przejściu na odpoczynek, tym niższa staje się miesięczna kwota świadczenia.
Mechanizm emerytury minimalnej stanowi siatkę bezpieczeństwa dla osób o niskich zarobkach. Aby z niej skorzystać, należy osiągnąć wiek emerytalny, który w Polsce wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Kluczowy jest również staż ubezpieczeniowy wynoszący 20 lat dla kobiet oraz 25 lat dla mężczyzn. Jeśli wyliczona kwota jest niższa od ustawowego minimum, a ubezpieczony posiada wymagany staż, państwo dopłaca różnicę z budżetu. Problem pojawia się, gdy osoba pracująca znacznie dłużej niż wymagane minimum otrzymuje kwotę jedynie nieznacznie wyższą od gwarantowanego pułapu.
Fot. pasja1000/PixabayKontrowersje wokół zbyt niskich świadczeń emerytalnych
Kwestia wysokości świadczeń dotyka niemal każdej branży, w której dominują wynagrodzenia zbliżone do pensji minimalnej. Eksperci alarmują, że obecny system oparty na zasadzie zdefiniowanej składki faworyzuje osoby o bardzo wysokich dochodach. Statystyki pokazują, że stopa zastąpienia, czyli relacja pierwszej emerytury do ostatniej pensji, sukcesywnie spada. W nadchodzących dekadach parametr ten może wynieść zaledwie 25–30 proc., co dla wielu będzie oznaczało egzystencję na granicy ubóstwa.
Opinia publiczna z niepokojem obserwuje fakt, że długoletni staż pracy nie gwarantuje godnego życia na starość. Dyskusje potęgują informacje o skrajnościach: rekordowo niskich emeryturach wynoszących zaledwie kilka groszy oraz tych najwyższych, przekraczających kilkanaście tysięcy złotych. Brak poczucia stabilności sprawia, że młodsze pokolenia z dystansem podchodzą do publicznego systemu ubezpieczeń. Przy niskich zarobkach szukanie alternatywnych sposobów zabezpieczenia przyszłości często pozostaje jednak wyłącznie w sferze marzeń.
Taką emeryturę dostała po przepracowaniu 32 lat. To nie żart
Historia byłej pracownicy sieci Kaufland, nagłośniona przez OPZZ Konfederację Pracy, stała się symbolem problemów sektora handlowego. Kobieta przeszła na emeryturę w grudniu 2024 roku z 32-letnim stażem pracy, z czego przez 14 lat zatrudniona była w Kauflandzie. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyliczył jej świadczenie na kwotę 2151,89 zł netto. Suma ta budzi niedowierzanie, zwłaszcza że mowa o osobie, która pracowała znacznie dłużej, niż wymagają tego przepisy o emeryturze minimalnej.
Zestawienie tej kwoty z ówczesną emeryturą minimalną, wynoszącą 1780,96 zł brutto (około 1620 zł netto), jest uderzające. Każdy dodatkowy rok pracy powyżej wymaganego stażu 20 lat zwiększył jej świadczenie o niecałe 42 złote “na rękę”. Związkowcy podkreślają, że niska kwota jest bezpośrednim efektem płac w handlu oscylujących wokół ustawowego minimum. Bez systemowych zmian w poziomie wynagrodzeń kolejne roczniki pracowników handlu mogą zasilić grono ubogich seniorów.
Od wysokości Twojego wynagrodzenia zależy wysokość Twojej emerytury. Dla pracowników centrali będą one nawet kilka razy wyższe! A Twoja? - wskazuje OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie i Biedronce.






English (US) ·
Polish (PL) ·