Decyzja o udzieleniu azylu Zbigniewowi Ziobrze miała zostać ujawniona dopiero po wyrażeniu przez sąd zgody na jego areszt - podała "Rzeczpospolita". Jak się okazało, w niewiedzy pozostawać mieli również politycy PiS.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Ziobro stracił asa w rękawie
Posiedzenie, podczas którego sąd miał zadecydować, czy Zbigniew Ziobro zostanie aresztowany, było zaplanowane na 22 grudnia. Z kolei 23 grudnia przedstawiciele Węgier mieli poinformować Radę Unii Europejskiej o zatwierdzeniu wniosku azylowego dwóch obywateli Polski - ujawnił węgierski dziennikarz śledczy Szabolcs Panyi z serwisu VSquare.org. Chociaż nie podano nazwisk, pojawiły się podejrzenia, że mogło chodzić o Ziobrę oraz jego żonę. Zdaniem dziennikarzy "Rzeczpospolitej" decyzja ta "miała być asem wyjętym z rękawa". Plan pokrzyżowała jednak decyzja sądu, który odroczył posiedzenie aresztowe do 15 stycznia z uwagi na niepełny materiał dowodowy, który dostarczono z prokuratury.
PiS nie wiedział o azylu?
Dziennikarze ustalili, że Ziobro miał ukrywać ubieganie się o azyl na Węgrzech nawet przed swoim obrońcą - Bartoszem Lewandowskim. "Rzeczpospolita" pytała go o to w grudniu, co prawnika miało zaskoczyć. - Nie potwierdzam tej informacji - powiedział wtedy Lewandowski. Informacji tej zaprzeczał również sam Ziobro. W niewiedzy pozostawać mieli także politycy z jego partii. - To jest fatalna wiadomość dla PiS - stwierdził reprezentant ugrupowania w rozmowie z "Rz". Od kilku miesięcy politycy mają się domagać, aby były minister sprawiedliwości wrócił do Polski i podobno obciążają go odpowiedzialnością za spadek poparcia w sondażach. - Zbyszek jest osobą niesterowalną. Robi co chce. Czas pokaże, jak się to dla niego skończy - stwierdził polityk PiS.
Zobacz wideo Jak zrobić ze Zbigniewa Ziobry męczennika. Sroczyński komentuje
Azyl dla Ziobry na Węgrzech
"Poseł Zbigniew Ziobro uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech w związku z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym" - poinformował w poniedziałek 12 stycznia mecenas Lewandowski. Z kolei były minister sprawiedliwości powiedział, że złożył wniosek o ochronę również dla swojej żony. "Podjąłem decyzję, że nie pozwolę, aby moje dzieci zostały pozbawione opieki matki, a moja żona - w zastępstwie za mnie - stała się ofiarą psychopatycznej zemsty Donalda Tuska. Dlatego wystąpiłem o objęcie jej międzynarodową ochroną" - napisał.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!







English (US) ·
Polish (PL) ·