Tak wyglądały kulisy sporu Kai i Krystiana w "ŚOPW". Wyjawiła dopiero teraz

1 miesiąc temu 37

Kaja i Krystian po "Ślubie od pierwszego wejrzenia" nie mieli kontaktu


Tegoroczny sezon programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" oburzył widzów. Po emisji finałowego odcinka, który pokazano 2 grudnia, ja jaw wyszło, że żadna z par nie przetrwała. Rozstali się nie tylko uczestnicy, ale też programowe ekspertki - ze stacją.

Karolina i Maciej jako jedyni mają kontakt do tej pory, jednak już jako przyjaciele. Zupełnie inaczej wygląda sprawa Kai Tokarskiej i Krystiana Plaka, którzy sami przyznali, że ostatnio rozmawiali podczas nagrań do finału.

Nie dziwi to widzów, którzy obserwowali żale Krystiana, jakimi dzielił się na wizji, i wyraźne spięcie, które wydarzyło się tuż przed ogłoszeniem decyzji. Po emisji finału Plak udzielił wywiadu w "Fakcie", w którym tłumaczył się, że tak naprawdę rozmawiali z Kają sporo, jednak montaż pokazał to w zupełnie inny sposób. Nowe wyznanie Tokarskiej rzuca na sprawę nieco inne światło.


Mariola Bojarska-Ferenc gorzko o Nawrockiej. Kogo widziałby na jej stanowisku?pomponik.pl


Kaja Tokarska przemówiła już po finale "Ślubu od pierwszego wejrzenia"


Po finale Plak tak tłumaczył niektóre swoje zachowania na wizji:

"[...] Nie sądziłem, że oni to tak zmontują. To wygląda, jakbyśmy w ogóle ze sobą nie rozmawiali i błędnie jest to odebrane przez widzów. Jak choćby wtedy, gdy Kaja coś do mnie mówiła, ja pisałem SMS-a i wyglądało to tak, jakbym ją lekceważył, a ja wtedy co chwilę dostawałem wiadomości od reżyserki ze wskazówkami, jak mam usiąść, czy gdzie stanąć" - wyjaśnił kulisy jednej ze scen.

Sama Kaja przyznała w rozmowie z TVN wprost, że po powrocie z wakacji zrozumieli, że zupełnie inaczej funkcjonują i mają inne potrzeby. W jej oczach wszystko zaczęło zmierzać do zakończenia relacji w czasie jej pobytu w rodzinnych stronach Krystiana. Teraz stacja zamieściła kolejną rozmowę z uczestniczką "ŚOPW". Tokarska wyjaśniła na początku, że mąż do samego końca nie powiedział jej, co tak naprawdę usłyszał podczas wesela.

"Krystian usłyszał o sobie jakieś zdanie i nie chciał mi powiedzieć tak naprawdę do samego końca, co się wydarzyło. Ja gdzieś też rozmawiałam o tym poza kamerami z nim i nie dostałam odpowiedzi takiej, jaką usłyszałam potem na setkach z jego strony" - ogłosiła Kaja.

Kaja przerwała milczenie ws. zachowania Krystiana w "ŚOPW"


Kaja zapewniła, że rozumie, iż Krystian mógł mieć problemy z otwartym wyrażeniem tego, co usłyszał i wziął do siebie. Tak naprawdę nie wie jednak, jaka była jego motywacja. Gdyby ona była na jego miejscu, najpierw chciałaby to wyjaśnić z nim samym. On wybrał inaczej.

"Ale Krystian nie chciał ze mną tego wyjaśniać, wolał to wyjaśnić w taki sposób, jaki wyjaśnił w programie" - stwierdziła z goryczą.

Tokarska przyznała w wywiadzie, że udział w programie dużo nauczył nią o jej samej. Zobaczyła, jak bardzo potrafi być cierpliwa, jeżeli jej na czymś zależy - podała przykład osławionej sceny, którą zrobił jej Krystian, podczas której starała się "ogarnąć te wysokie emocje".

Poza tym wzięła sobie do serca słowa Plaka oraz niektórych widzów o jej zachowaniach - pomogło jej to zrozumieć, co w jej postawie może być negatywnie odebrane. Wyjaśniła, że możliwość, by spojrzeć na siebie z boku, była dla niej bardzo cenna - czym po raz kolejny dowiodła bardzo dojrzałej postawy.

Zobacz też:

Wrze za kulisami "ŚOPW". Trzy ekspertki odeszły, są oficjalne oświadczenie

Krystian przerwał milczenie po dramie w "Ślubie...". Teraz do nich ma żal

Krystian dał taki popis w "ŚOPW", że nie wytrzymali nawet byli uczestnicy

Przeczytaj źródło