Tak wygląda "ukryta otyłość". Endokrynolog: pacjent nie spodziewa się problemów

6 dni temu 14

Karolina Brańska, Medonet.pl: Ostatnio coraz częściej, szczególnie w mediach społecznościowych, mówi się o tzw. syndromie TOFI (thin outside, fat inside). Wiele osób szokuje fakt, że można z zewnątrz być szczupłym, a wewnątrz chorować na otyłość. Jak do tego dochodzi i na czym dokładnie polega to zjawisko?

Dr n. med. i n. o zdr. Szymon Suwała: Syndrom TOFI dotyczy tych sytuacji, w których pozornie szczupła osoba, z BMI nieprzekraczającym wartości prawidłowych, gromadzi duże zapasy energetyczne w tkance tłuszczowej trzewnej, czyli w okolicach narządów wewnętrznych: serca, wątroby, trzustki i innych.

Innymi słowy, pomimo — wydawać by się mogło — normalnej masy ciała i niewielkiej objętości tkanki tłuszczowej podskórnej, osoby takie cechują się wysokim odsetkiem tłuszczu wisceralnego — tego, który jest bardziej aktywny metabolicznie i odpowiada za większą liczbę groźnych powikłań choroby otyłościowej. Fenomen ten jest nam znany od blisko 40 lat, gdyż już w latach 80. ubiegłego wieku opisywano osoby o prawidłowym BMI, u których występowały typowe choroby związane z otyłością brzuszną — problemem pozostał brak wystandaryzowanych kryteriów rozpoznania, który utrudniał precyzyjną identyfikację takich właśnie pacjentów.

Czytaj też: Dr Michał Wrzosek: To nie jest takie proste, że ktoś jadł za dużo i teraz choruje na otyłość.

Czy możemy wskazać przyczyny tego problemu zdrowotnego?

Przyczyny TOFI są bardzo złożone — o ile oczywistym jest dla nas, że skłonność do takiego, a nie innego gromadzenia tkanki tłuszczowej może mieć podłoże genetyczne, o tyle z pewnością kluczowe znaczenie mają też typowe czynniki ryzyka rozwoju choroby otyłościowej: niezdrowe odżywianie związane z dużą ilością żywności przetworzonej i ultraprzetworzonej, nieadekwatnie niska aktywność fizyczna, przewlekły stres i inne.

Czy taka otyłość jest bardziej, czy mniej niebezpieczna niż taka widoczna na pierwszy rzut oka? Jakie może mieć konsekwencje?

Wisceralna tkanka tłuszczowa, ze względu na swoją dużą aktywność hormonalną, w dużo większym stopniu niż pozostałe depozyty tkanki tłuszczowej odpowiada (w przypadku jej nadmiaru) za powikłania takie jak zaburzenia gospodarki węglowodanowej (a zatem stany przedcukrzycowe czy cukrzycę), choroby sercowo-naczyniowe (nadciśnienie tętnicze, miażdżyca, powikłania zakrzepowo-zatorowe, jak zawał mięśnia sercowego i udar mózgu), czy stłuszczenie wątroby związane z zaburzeniami metabolicznymi, z jej zapaleniem włącznie.

MedonetPRO OnetPremium

MedonetPRO OnetPremiumMedonet

Europejskie Towarzystwo Badań nad Otyłością w swoich ostatnich opracowaniach określiło ten rodzaj powikłań jako związane z dysfunkcją tkanki tłuszczowej (sick fat diseases) na podłożu endokrynnym i immunologicznym.

Te wszystkie implikacje nadmiaru tłuszczu trzewnego wynikają z faktu, że typowy dla tej sytuacji przewlekły stan zapalny prowadzi do utrwalonego wydzielania dużej ilości cytokin prozapalnych i błędnych reakcji ze strony układu hormonalnego, co w konsekwencji skutkuje insulinoopornością, napędzającą na zasadzie "kuli śnieżnej" dalszy przebieg kliniczny choroby.

To może cię zainteresować: Niepozorne ćwiczenia mogą zdziałać cuda. Obniżają glukozę, insulinę i cholesterol.

W przypadku syndromu TOFI jest to o tyle groźne, że to otyłość "ukryta" — pacjent nią dotknięty ma prawo nie spodziewać się problemów zdrowotnych. A tymczasem wiemy z przeprowadzonych badań naukowych, że pacjenci z syndromem TOFI cechują się nawet większą śmiertelnością i zapadalnością na poważne choroby realnie skracające życie, niż osoby z "klasyczną" nadwagą i otyłością, gdzie rozmieszczenie tkanki tłuszczowej jest bardziej równomierne.

Jak się diagnozuje otyłość trzewną?

Aktualne zalecenia dotyczące diagnostyki i monitorowania otyłości fenotypu TOFI opierają się przede wszystkim na kompleksowej ocenie składu ciała, gdyż jak już wiemy BMI nie odzwierciedla realnego ryzyka metabolicznego w tej grupie. Najskuteczniejszą metodą obrazową do oceny rozmieszczenia tkanki tłuszczowej trzewnej i narządowej jest rezonans magnetyczny, umożliwiający precyzyjny pomiar objętości tkanki tłuszczowej o charakterze trzewnym.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie są główne przyczyny syndromu TOFI?

Jak diagnozuje się otyłość trzewną?

Dlaczego syndrom TOFI jest groźny?

Jak zapobiegać syndromowi TOFI?

Co jeszcze warto wiedzieć o diagnostyce?

Dostępność tej metody jest ograniczona przez koszty i długi czas badania – najlepszą i aktualnie najbardziej zalecaną alternatywą jest badanie DXA, czyli densytometria planarna z wykorzystaniem podwójnej wiązki promieni rentgenowskich, dużo łatwiej odstępna, tania i pozwalająca na kompleksową ocenę składu naszego ciała.

W codziennej praktyce klinicznej można korzystać też z dobrej jakości medycznych analizatorów składu masy ciała wykorzystujących ocenę segmentarną.

Można też polegać na standardowych pomiarach antropometrycznych, takie jak pomiar obwodu talii i oparte na nim wskaźniki takie jak WHtR (waist-to-height ratio), Conicity Index, LAP (lipid accumulation product) czy VAI (visceral adiposity index) — należy je jednak traktować bardziej jako element przesiewowy, a nie umożliwiający zero-jedynkową diagnostykę.

Czy to prawda, że syndrom TOFI częściej dotyka mężczyzn z powodu silniejszych uwarunkowań do otyłości brzusznej oraz kobiet w okresie menopauzy? Czym to jest spowodowane?

Tak, i jest to ściśle związane z działaniem hormonów. U mężczyzn co do zasady występuje silniejsza predyspozycja do otyłości brzusznej, co związane jest z akumulacją tłuszczu trzewnego na skutek niższego poziomu estrogenów i wyższego poziomu androgenów. Sprzyja to centralnej dystrybucji tkatnki tłuszczowej, zwiększającej ryzyko metaboliczne.

U kobiet w okresie menopauzy również dochodzi do gwałtownego spadku stężenia i aktywności estrogenów, a tym samym do wzrostu stosunku androgenów do estrogenów, co finalnie skutkuje przesunięciem standardowej dystrybucji depozytów tkatnki tłuszczowej z obszarów pośladkowo-udowych do brzusznych, w tym do wewnątrz. Okres menopauzy sprzyja też zmianom ekspresji receptorów w tkance tłuszczowej, zwłaszcza receptorów adrenergicznych, co sprzyja lipolizie w tkance podskórnej i magazynowaniu tłuszczu wewnątrznarządowo.

A nastolatkowie? Wiemy, że spośród 6 mln osób do 18 roku życia już 2 mln ma otyłość. Czy ich syndrom TOFI także dotyka? Jak wpływa na rozwój dorastającego człowieka?

Oczywiście, zespół TOFI występuje również u nastolatków. I co gorsza, w tej grupie wiekowej bywa jeszcze częściej nierozpoznawany, z uwagi na małą świadomość problemu i oczywisty fakt, że nie oczekujemy po młodych ludziach nasilonych problemów metabolicznych, a tym samym nie podejmujemy się zbyt często ich aktywnej diagnostyki. Polskie badania populacyjne potwierdziły, że wśród młodzieży obserwuje się wzrost częstości centralnej lokalizacji tkanki tłuszczowej, co odpowiada otyłości w fenotypie TOFI.

U nastolatków takie rozmieszczenie tkanki tłuszczowej również będzie predysponować do rozwoju zaburzeń z kręgu zespołu metabolicznego: przedwczesnego rozwoju miażdżycy, zmian w wątrobie pod postacią jej stłuszczenia i zwłóknienia, zaburzeń lipidowych, nadciśnienia tętniczego, insulinooporności i innych. Co warto jednak zaznaczyć, obecność syndromu TOFI w okresie dorastania w oczywisty sposób zwiększa ryzyko utrwalenia nieprawidłowej dystrybucji tkanki tłuszczowej i rozwoju tych oraz kolejnych chorób metabolicznych w wieku dorosłych.

Dla zwiększenia świadomości wszystkich zainteresowanych tym tematem, zachęcam do zapoznania się darmowymi materiałami edukacyjnymi stworzonymi przez ekspertów w ramach kampanii "Porozmawiajmy szczerze o otyłości" — jednym z takich materiałów jest "PoMOCnik dla rodziców i opiekunów nastolatków chorych na otyłość", który dostępny na stronie kampanii: https://ootylosc.pl/pomocnik. To naprawdę pigułka cennej wiedzy, jak pomóc młodym ludziom z otyłością. Serdecznie polecam!

Czy możemy zrobić coś, aby zapobiec syndromowi TOFI?

O ile na genetyczną predyspozycję do otyłości trzewnej w istotny sposób nie wpłyniemy, o tyle warto się skupić na eliminowaniu tych czynników, które tę predyspozycję będą wzmacniać — w telegraficznym skrócie jest to zadbanie o właściwy styl życia. Jest to zatem zbilansowane i pełnowartościowe odżywianie, w którym znajdą się produkty bogate w białko, warzywa, produkty pełnoziarniste, błonnik, z ograniczeniem spożycia cukrów prostych, tłuszczów nasyconych, napojów słodzonych i żywności wysokoprzetworzonej.

Ważna jest też regularna aktywność fizyczna, najlepiej minimum 150 minut tygodniowo o umiarkowanej intensywności, choć osobiście zachęcam do aktywności w większym wymiarze czasu — kluczowe jest też ograniczenie do niezbędnego minimum tak zwanego "czasu ekranowego", czyli spędzonego przed wyświetlaczem smartfona, telewizora czy komputera.

Jakie inne nawyki są równie istotne?

Zadbajmy też o zdrowy sen i kontrolę stresu — przewlekłe życie w napięciu sprzyja bowiem odkładaniu tkanki tłuszczowej w okolicy brzusznej z uwagi na nadmierną aktywację osi podwzgórze-przysadka-nadnercza prowadzącej do nadmiaru wydzielania kortyzolu. Co oczywiste, unikajmy też używek takich jak alkohol czy papierosy.

No i kluczowe — regularnie się badajmy! Okresowe kontrole lekarskie z pewnością przyczynią się do szybszego wychwycenia ryzyka syndromu TOFI.

Przeczytaj źródło