Tak wpadła rosyjska agentka rozpracowująca NATO. Zdradziła ją kotka

1 miesiąc temu 14
  • Niezwykła jest historia zdemaskowania rosyjskiej agentki, która przez lata prowadziła podwójne życie w Europie. Kluczową rolę w ustaleniu jej prawdziwej tożsamości odegrał... domowy kot.

    • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl.

    Kobieta - znana w Europie jako Maria Adela Kufheldt Rivera - przez lata mieszkała we Włoszech, gdzie prowadziła aktywne życie towarzyskie i biznesowe.

    W rzeczywistości była rosyjską agentką, działającą pod fałszywą tożsamością.

    Jak informuje dziennikarz śledczy serwisu Bellingcat Christo Grozev, przełom w sprawie kobiety - nazywanej także "rosyjską Mata Hari" - był możliwy dzięki kotu agentki. Zwierzę zostało zarejestrowane i zaczipowane u weterynarza w Rosji na prawdziwe nazwisko właścicielki. To właśnie dane z dokumentacji weterynaryjnej pozwoliły śledczym ustalić rzeczywistą tożsamość kobiety.

    Jeśli jest jedna rzecz, którą ta kobieta zabrałaby ze swojego fałszywego życia do prawdziwego, to byłby to jej kot, Louise - powiedział Grozev, wyjaśniając, w jaki sposób przebiegało dziennikarskie śledztwo i jak ustalono, że Rivera to tak naprawdę Olga Kołobowa.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Przeczytaj źródło