Tak w Rosji piszą o masowej uciecze z kraju. "Możemy mówić o nowej fali"

4 tygodni temu 14

W ostatnich latach obserwujemy prawdziwy exodus w rosyjskim tenisie. Tamtejsi reprezentanci jeden za drugim zmieniają obywatelstwa na inne, a ostatnim przypadkiem jest Polina Kudermietowa, czyli obecnie 104. zawodniczka rankingu WTA, która od grudnia gra pod flagą Uzbekistanu. Rosjanie jednak najwyraźniej średnio się tym przejmują. Tamtejszy portal sports.ru wyraźnie podkreśla, że o panice nie ma mowy.

Moskwa, 13.12.2025 r. Fot. REUTERS/Anton Vaganov

Tylko w 2025 roku aż siedmioro tenisistów i tenisistek z Rosji zmieniło obywatelstwa na inne. Najgłośniejszym przypadkiem była Daria Kasatkina, zawodniczka, która w momencie zmiany była w Top 10 rankingu WTA. Ona akurat nie bardzo miała wyjście. W Rosji była skreślona za krytykę wojny na Ukrainie oraz otwarty homoseksualizm, który w jej ojczyźnie jest wciąż bardzo niemile widziany. Sporo szumu wywołała też Anastazja Potapowa. Ona już po wybuchu wojny za naszą wschodnią granicą kontrowersyjnie okazywała sympatię Kremlowi, zdarzało jej się nawet wyjść na kort w koszulce piłkarskiego Spartaka Moskwa. Ten patriotyzm jej jednak najwyraźniej przeszedł, bo teraz jest Austriaczką. 

Zobacz wideo Totalna degrengolada w Legii

Rosjanie tracą kolejnych zawodników. "Nadal mamy 7 tenisistek w Top 50"

Szerzej o regularnych rosyjskich ucieczkach pisał Dominik Senkowski na Sport.pl. Natomiast w Rosji też to wszystko widzą. Widzą, ale, przynajmniej oficjalnie, nie zamierzają panikować. Tamtejszy portal sports.ru przeprowadził całą analizę tego procesu w ostatnich latach. Rosjanie zauważają, że rzeczywiście można powoli mówić o fali.

- W historii rosyjskiego tenisa po 1993 roku naliczyliśmy łącznie 36 zmian obywatelstwa. Do ponad 1/3 z nich doszło w przeciągu ostatnich pięciu lat. W dodatku wcześniej tylko raz doszło do co najmniej pięciu zmian w trakcie jednego roku, w 2008. Więc, najwyraźniej, możemy już mówić o nowej fali. Szef rosyjskiej federacji Szamił Tarpiszczew wielokrotnie podkreśla, że to nie liderzy rosyjskiego tenisa odchodzą. Jest w tym wiele racji. Był w ostatnim czasie tylko jeden przypadek, gdy obywatelstwo zmieniła zawodniczka ze ścisłej czołówki i była to Daria Kasatkina. Poza tym nawet mimo tej fali Rosja nadal ma siedem tenisistek w Top 50 rankingu WTA - czytamy. 

Rosjanie podkreślają, że tak, jak kiedyś głównym miejscem ucieczek rosyjskich tenisistów był Kazachstan, tak teraz jest to Uzbekistan. - Obecna sytuacja w Uzbekistanie bliźniaczo przypomina to, co było w Kazachstanie 20 lat temu. Mają bogatego lidera, a konstrukcja systemu zaczyna się u nich od naturalizowania zawodników z innych krajów. Głównie z Rosji. Przyciągają ich zasobami, pieniędzmi i możliwością szybszego zbudowania kariery - pisze sports.ru. 

Wojna jednym z powodów zmian? A gdzie tam 

Czy Rosjanie w ogóle dostrzegają w powodach zmian to, że wywołali w 2022 roku potworną wojnę? Ależ oczywiście... że nie. W głównych czynnikach, które skłaniają ich zawodników do zmian sports.ru poza pieniędzmi wymieniają rodzinę z innych krajów, mieszkanie poza Rosją przez wiele lat oraz możliwość gry dla reprezentacji narodowej, co w Rosji jest bardzo trudne z uwagi na ogromną konkurencję. O polityce piszą jedynie w krótkim akapicie i przywołują Walerię Olianowską, od 2024 grającą dla Polski.

- Olianowska w wieku szesnastu lat wyjechała do Polski, by trenować tam pod okiem Nadiedży Pietrowej. Gdy stała się pełnoletnia, zaczęła starania o polski paszport, a po rozpoczęciu specjalnej operacji na Ukrainie (wojny, przekładając z języka propagandowego na normalny przyp. red.) odmówiła gry dla Rosji - czytamy. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło