Tak Lewandowski zareagował na sensacyjną prośbę Barcelony. "Nie był w stanie"

1 miesiąc temu 18

Cały czas Robert Lewandowski jest ważnym punktem Barcelony. Na razie nie wiadomo, czy współpraca między obiema stronami będzie kontynuowana w kolejnych sezonach. W książce "Lewandowski. Prawdziwy" pojawił się wątek z pierwszego sezonu Lewandowskiego w barwach Barcelony. Wtedy klub miał zwrócić się do Polaka z wyjątkową prośbą. - Takie rzeczy nie zdarzają się w piłce nożnej codziennie - tłumaczy autor.

SOCCER-SPAIN-CEL-BAR/ Fot. REUTERS/Miguel Vidal

W ostatnich dniach jest dosyć sporo szumu wokół premiery książki pt. "Lewandowski. Prawdziwy", którą napisał Sebastian Staszewski. Dziennikarze konfrontowali Roberta Lewandowskiego z niektórymi fragmentami tej książki, np. z pretensjami Jakuba Kamińskiego czy słowami, że "Piotr Zieliński osiągnąłby więcej, gdyby nie przyjaźnił się z takim głupkiem, jak Łukasz Skorupski". - Jeśli chodzi o nasze relacje, to ja Łukasza lubię - komentował Lewandowski. W książce nie zabrakło także wątków Lewandowskiego w Barcelonie.

Zobacz wideo Robert Lewandowski aż złapał się za głowę! Ból był niemiłosierny

Tak Lewandowski zareagował na prośbę Barcelony. "Nie wierzę, że Robert tak to potraktował"

Kataloński dziennik "Sport" rozmawiał ze Staszewskim po premierze książki. Tamtejsze medium zapytało autora o sytuację z sezonu 22/23, gdzie Lewandowski miał otrzymać prośbę od władz Barcelony, by nie strzelał więcej bramek w końcówce rozgrywek, bo to wiązałoby się z zapłatą bonusów dla Bayernu Monachium.

- To szokująca historia. Rozumiem, że wywołała tak wielkie zdziwienie. Takie rzeczy nie zdarzają się w piłce nożnej codziennie, potwierdziłem to w trzech źródłach. To było szokujące dla Roberta, który nigdy nie spotkał się z taką prośbą. Jest napastnikiem i wszyscy proszą go, żeby strzelał, a nie żeby tego nie robił. Robert był wtedy liderem klasyfikacji strzelców, a mistrzostwo Hiszpanii było rozstrzygnięte. Rozumiem więc, że Barcelona, znajdując się w tak trudnej sytuacji, poprosiła go o to - powiedział Staszewski.

- Nie wierzę, że Robert potraktował to poważnie. Jeśli nie strzelił gola w tych dwóch meczach, to nie dlatego, że nie chciał, ale dlatego, że nie był w stanie. Trzeba powiedzieć, że dwa lata później Robert strzelił 27 goli i Barcelona musiała zapłacić premię. Ale tylko raz, a nie dwa - dodał polski dziennikarz.

Lewandowski strzelił swojego 23. gola w lidze w przegranym 1:3 spotkaniu z Realem Valladolid. W dwóch ostatnich kolejkach Barcelona grała z Mallorką i Celtą Vigo. To pierwsze spotkanie zakończyło się wygraną 3:0 Barcelony, a Lewandowski asystował przy trafieniu Ansu Fatiego. W ostatniej kolejce Barcelona przegrała 1:2 z Celtą.

Zobacz też: Policzyli! Oto szanse reprezentacji Polski na awans na MŚ 2026

Mimo tej prośby Lewandowski cały czas notuje bardzo dobre liczby w barwach Barcelony. Do tej pory Polak zagrał 159 meczów we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił 108 goli i zanotował 20 asyst. Lewandowskiemu brakuje zaledwie dwunastu goli, by znaleźć się w czołowej dziesiątce najlepszych strzelców w historii Barcelony. Obecnie to miejsce piastuje Josep Escola, który w latach 1934-1937 i 1940-1948 strzelił 120 goli.

Lewandowski może strzelić kolejne gole w barwach Barcelony przy okazji sobotniego meczu z Athletikiem, który rozpocznie się o godz. 16:15. To będzie pierwsze spotkanie Barcelony na nowym Camp Nou. Relacja tekstowa na żywo w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło