Tak kusi się polityków Polski 2050. "Zaczepił mnie jeden posłów PiS i proponował wspólny rząd"

5 godziny temu 6

Data utworzenia: 13 stycznia 2026, 5:30.

— Ostatnio na korytarzu sejmowym jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości zatrzymywał mnie i powiedział: "Pawle, przyjdźcie do nas, będzie super, stworzymy rząd". Nigdy z PiS-em — deklarował w rozmowie z "Faktem" szef klubu Polska 2050 Paweł Śliz. W kontekście wyborów nowej szefowej jego partii dodał, że "nie chcemy rozłamu koalicji rządzącej, do której świadomie przystąpiła Polska 2050". — Przecież PiS nam przy stole negocjacyjnym obiecywało złote góry. Oni by nam dali wszystko, żebyśmy tylko do nich dołączyli — wskazał.

Szef klubu Polska 2050 rozmawiał z "Faktem" na kilka godzin przed ogłoszeniem wyników wyborów nowej szefowej partii. O to stanowisko w II turze wewnętrznych wyborów walczyła ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i ministra klimatu Paulina Henning-Kloska. W ocenie Pawła Śliz nie ma zagrożenia, że zmiana władzy w jego ugrupowaniu wstrząśnie większością dla rządu Donalda Tuska.

Polska 2050 zostanie w koalicji rządzącej? Szef klubu o ofertach składanych w Sejmie

— Chcemy być lojalnym koalicjantem, ale tam, gdzie uważamy, że czasem należy twardo powiedzieć "nie". Na przykład przy kredycie zero procent, bo chcieliśmy zadbać o to, żeby ceny mieszkań nie szły w górę. Uważam, że postąpiliśmy w tej sprawie prawidłowo. To, że czasami potrafimy twardo negocjować, nie znaczy, że nie chcemy tej koalicji. Nie chcemy rozłamu tej koalicji, którą świadomie wybraliśmy — wskazał Paweł Śliz.

Rozwijając temat, dużo miejsca poświęcił politykom PiS. — Przecież oni nam przy stole negocjacyjnym obiecywali złote góry. Oni by nam dali wszystko, żebyśmy tylko do nich dołączyli — wskazał.

Szef klubu Polska 2050 zauważył, że oferty rozmów koalicyjnych wciąż padają z Nowogrodzkiej. — Ostatnio na korytarzu sejmowym jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości zatrzymywał mnie i powiedział: "Pawle, przyjdźcie do nas, będzie super, stworzymy rząd". Nigdy z PiS-em. Niech się oni się zajmą sobą. My pracujemy nad sobą ciężką pracę przez najbliższe prawie dwa lata do kolejnych wyborów — opowiadał.

Paweł Śliz w rozmowie z "Faktem" skomentował również niskie poparcie dla jego ugrupowania, które w ostatnich sondażach politycznych jest na granicy 2-3 proc., a w niektórych badaniach nawet w okolicach 1 proc. — Musimy pokazać pewną wyrazistość i to, że umiemy. Ten wynik sondażowy jest rezultatem też tego, że wzięliśmy odpowiedzialność za współrządzenie krajem i że nie staliśmy się taką partią Razem, która w wygodnej pozycji i loży szyderców konsultować różne rozwiązania — argumentował.

Źródło: Fakt

Przeczytaj źródło