Tak Boniek podsumował to, co się dzieje w Legii. Wprost o Mioduskim

1 miesiąc temu 18

- Nie wiem, czy w ogóle byłoby łatwo znaleźć kogoś, kto mógłby dziś kupić Legię, bo nie jest to klub, który kosztuje milion-dwa miliony euro, a dużo, dużo więcej - napisał Zbiegniew Boniek w felietonie opublikowanym na portalu Weszło. Były prezes PZPN odpowiedział też na pytanie, czy Dariusz Mioduski powinien sprzedać Legię, a kryzysowi w klubie winny jest tylko jego właściciel.

Zbigniew Boniek, Dariusz Mioduski Screen/youtube.com/@PrawdaFutbolu, Fot. Kuba Atys/Agencja Wyborcza.pl

Mioduski w 2014 roku został większościowym udziałowcem Legii Warszawa, a trzy lata później wykupił ze spółki akcje Bogusława Leśnodorskiego i Macieja Wandzla, tym samym stając się jedynym właścicielem klubu. Z roku na rok w Legii działo się jednak coraz gorzej, a obecny sezon to pod względem sportowym pasmo niepowodzeń. Drużyna odpadła już z wiosennej gry w Lidze Konferencji, Pucharu Polski, zaś w Ekstraklasie zajmuje miejsce w strefie spadkowej.

Zobacz wideo To oni są winni kompromitacji Legii? "Klubowi byłoby łatwiej bez tej osoby"

Boniek: "Składanie wszystkich bolączek na karb właściciela nie jest słuszne"

Zbigniew Boniek na łamach Weszło otrzymał pytanie, czy Dariusz Mioduski powinien posłuchać kibiców i sprzedać Legię.

- Polska to kraj podpowiadaczy, w którym wszyscy wszystko wiedzą najlepiej. Oczywiście, można powiedzieć dużo negatywnych rzeczy o tym, jak w ostatnim czasie jest zarządzana Legia. Darek jest jej właścicielem, ale ma też cały sztab ludzi, którzy powinni wykonywać swoją pracę z lepszym skutkiem - odparł Boniek.

69-latek zapewne odnosił się w swojej wypowiedzi do postaci Michała Żewłakowa i Frediego Bobica, którzy wspólnie w największym stopniu odpowiadają za sportową stronę projektu Legii, a ta jak na razie wypada fatalnie.

Boniek wyraził też obawę o to, że obecnie Wojskowych nawet trudno byłoby sprzedać. Pomimo poważnego kryzysu sportowego, pod względem struktur to wciąż byłaby gigantyczna inwestycja. Tylko w ubiegłym roku Legia wygenerowała aż 231 mln złotych przychodu.

- Nie wiem, czy w ogóle byłoby łatwo znaleźć kogoś, kto mógłby dziś kupić Legię, bo nie jest to klub, który kosztuje milion-dwa miliony euro, a dużo, dużo więcej. W tej chwili Legia jest w takiej sytuacji, że wydaje się, że co o klubie negatywnego się nie powie, to jest prawda. Ja uważam jednak, że w każdym klubie są momenty lepsze i gorsze, nikt nie ma patentu na to, żeby ciągle wygrywać. Można mieć dużo zastrzeżeń do tego jak Legia gra i wygląda, natomiast składanie wszystkich bolączek na karb właściciela nie jest moim zdaniem do końca słuszne - ocenił sytuację Legii Boniek.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło