Szymon Hołownia jednak stanie do wyborów? Nie wyklucza startu

18 godziny temu 6

Polska 2050 wybierała przewodniczącego partii. W drugiej turze walczyły Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska. Wybory unieważniono z powodów technicznych. Szymon Hołownia zaskoczył teraz swoją deklaracją. Nie wykluczył kandydowania na przewodniczącego Polski 2050, jeśli wybory na szefa partii zostaną powtórzone.

W poniedziałek w nocy, z powodu problemów technicznych, głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050 zostało unieważnione. O stanowisko ubiegały się: ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

"Doszło do zewnętrznej próby zakłócenia"

Szymon Hołownia powiedział we wtorek dziennikarzom, że sytuacja związana z przebiegiem głosowania jest przedmiotem wnikliwego sprawdzenia. "Wszystko wskazuje na to, że doszło do zewnętrznej próby zakłócenia naszego procesu wyborczego" - powiedział.

Szymon Hołownia o możliwych scenariuszach w Polsce 2025

Hołownia nawiązał też do listu, który napisał do członków partii, w którym opisał dwa możliwe scenariusze - powtórzenie drugiej tury głosowania, albo powtórzenie całych wyborów. "O tym zadecyduje Rada Krajowa, który scenariusz wybrać, bo jest najwyższą władzą w partii" - podkreślił Hołownia. Pytany przez dziennikarzy , czy w razie nowych wyborów wziąłby w nich udział zaznaczył, że jeszcze nie podjął w tej sprawie decyzji. Dopytywany zaznaczył, że najpierw decyzję musi podjąć zwołana na piątek Rada Krajowa. "Jeżeli się okaże, że to będzie rozwiązanie, które ma pomóc Polsce 2050, to ja się uchylał nie będę" - zaznaczył.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przeczytaj źródło