Szokujące zachowanie prokuratora. Miał pytać, czy policjant "dmuchnie za niego". Usłyszał zarzuty

1 miesiąc temu 14

Prokurator Dariusz K. z Prokuratury Rejonowej w Kole odpowie za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, a także za nakłanianie policjantów do przekroczenia uprawnień. Informacje w sprawie wypadku z udziałem Dariusza K. przekazała Prokuratura Krajowa.

Policja (zdjęcie ilustracyjne) Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Co dokładnie się wydarzyło?

W zeszły czwartek około godz. 16.30 na drodze krajowej nr 92 w pobliżu miejscowości Grzegorzew (woj. wielkopolskie) doszło do kolizji z udziałem Dariusza K. Według świadków zdarzenia samochód prokuratora uderzył w stojący przed nim inny pojazd, który zatrzymał się na drodze w związku z wprowadzonym ruchem wahadłowym. W tym pojeździe znajdowała się czteroosobowa rodzina - w tym dwójka dzieci. "Samochód Dariusza K. próbował wyminąć uderzony pojazd i odjechać pasem awaryjnym, jednak został powstrzymany przez osobę kierującą ruchem. W wyniku zdarzenia oba samochody osobowe uległy uszkodzeniu" - przekazała Prokuratura Krajowa (PK). Jak dodano, według zeznań świadków, Dariusz K. "wyglądał i zachowywał się w sposób jednoznacznie wskazujący na stan nietrzeźwości (bełkotliwa mowa, chaotyczne ruchy, chwiejny chód, nadpobudliwość)". 

Zaskakująca propozycja prokuratora

Na miejscu zdarzenia pojawili się dwaj funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Kole. Dariusz K. miał przekonywać policjantów, że "nic się nie stało", a następnie utrudniać przeprowadzenie badania alkomatem. "Złamał pierwszy ustnik, a w kolejny dmuchał jedynie pozornie, uniemożliwiając skuteczne przeprowadzenie badania" - czytamy w komunikacie PK. Dariusz K. miał przekazać też policjantom, że jest prokuratorem, a jednego z nich zapytać, "czy dmuchnie za niego". Funkcjonariusz mu odmówił i powiadomił o sytuacji dyżurnego. Wówczas Dariusz K., według relacji prokuratury, zwrócił się z tą samą prośbą do drugiego z policjantów.

Co ujawniły badania?

Mężczyzna ostatecznie został zatrzymany przez policjantów i przewieziony do szpitala w Kole, w celu pobrania krwi do badań na obecność alkoholu w organizmie - wcześniej odmówił badania alkomatem. W toku dalszych czynności w jego samochodzie znaleziono pustą butelkę wódki (0,5 l). W wyniku przeprowadzonych badań wykazano, że mężczyzna miał kolejno 2,10, 2,09 oraz 2,05 promila alkoholu we krwi (materiał pobrano o godz. 19:12, 19:28 i 19:45). Przypomnijmy, zgodnie z art. 115 par. 16 k.k. "stan nietrzeźwości zachodzi, gdy zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila".

Zobacz wideo Strategia (nie)bezpieczeństwa narodowego Co to będzie (cały odcinek)

Prokurator usłyszał dwa zarzuty

12 grudnia Dariusz K. został zawieszony w wykonywaniu swoich obowiązków przez Prokuratora Okręgowego w Koninie. Tego samego dnia prokurator Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej skierował do Sądu Najwyższego wniosek o uchylenie immunitetu i pociągniecie Dariusza K. do odpowiedzialności karnej. 13 grudnia został on przyjęty, w związku z czym w sobotę przedstawiono prokuratorowi dwa zarzuty. Prokurator Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej oskarżył Dariusza K. o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości (art. 178a par. 1 k.k.), za co grozi do trzech lat pozbawienia wolności, a także o nakłanianie policjantów do przekroczenia uprawnień oraz utrudniania postępowania karnego (art. 18 par. 2 k.k. w zw. z art. 231 par. 1 k.k. w zb. z art. 239 k.k.), za co grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Dariusz K. odmówił składania wyjaśnień. Zastosowano wobec niego środki zapobiegawcze - zawieszenie w czynnościach służbowych, zakaz prowadzenia pojazdów oraz opuszczania kraju. 

Poważne zmiany ws. prawa jazdy

Bat na piratów drogowych, okres próbny dla początkujących kierowców i 15-letnia ważność praw jazdy. Nowe unijne przepisy mają poprawić bezpieczeństwo na drogach i zmniejszyć liczbę wypadków. 21 października te regulacje przyjął Parlament Europejski. Państwa członkowskie mają trzy lata na wprowadzenie zmian do prawa krajowego. Zgodnie z nowymi przepisami pozbawienie prawa jazdy w jednym kraju będzie obowiązywać w całej Unii. Obecnie, jeśli kierowca straci prawo jazdy za granicą, może bez przeszkód jeździć w pozostałych państwach wspólnoty, w tym także w swoim kraju. Teraz będzie obowiązkowa wymiana informacji. By poprawić bezpieczeństwo na drogach, konieczny ma być dwuletni okres próbny dla nowych kierowców. Oprócz tego będą także surowsze kary za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu i narkotyków. Z kolei możliwość prowadzenia aut otrzymają 17-latkowie, bo regulacje dopuszczają obniżenie progu wiekowego. Jednak do osiągnięcia pełnoletności będą oni musieli jeździć w towarzystwie doświadczonych kierowców. Prawa jazdy będą ważne 15 lat, a przy odnawianiu kraje same zdecydują o procedurze - albo będą wymagane badania lekarskie, albo samoocena. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło