Podczas sylwestrowej nocy w kurorcie Crans-Montana w Szwajcarii doszło do tragicznego w skutkach pożaru. Jak wynika z najnowszych informacji, wśród poszkodowanych znajduje się jeden Polak.
Przypomnijmy, że do dramatycznego pożaru doszło w noc sylwestrową, około godziny 1:30 w jednym z barów w popularnym kurorcie narciarskim Crans-Montana, położonym w południowej Szwajcarii. Według najnowszych informacji zginęło 47 osób, a 115 zostało rannych. Wśród poszkodowanych znajduje się jeden obywatel Polski. Wiadomo także, że wśród ofiar pożaru w barze Le Constellation są Włosi i Francuzi.
Szwajcarskie władze zapowiedziały wprowadzenie żałoby narodowej. Do tragedii odniósł się także premier Donald Tusk, informując, że Polska deklaruje gotowość przyjęcia części rannych i udzielenia im pomocy. „Wyrazy najgłębszego współczucia dla rodzin i bliskich ofiar pożaru w Crans-Montanie. Szwajcaria i kanton Valais mogą liczyć na polską solidarność. Jesteśmy gotowi, na prośbę Szwajcarii, do udzielenia specjalistycznej opieki medycznej dla 14 poszkodowanych w polskich szpitalach” – pisał szef polskiego rządu na X.
Zdjęcia z miejsca tragedii. Uchwycono moment wybuchu pożaru?
Francuska stacja telewizyjna BFM TV opublikowała fotografie wykonane w barze w Crans-Montana, które – według medialnych doniesień – mogą przedstawiać chwilę tuż przed wybuchem pożaru. Na zdjęciach widać grupę osób bawiących się podczas sylwestrowej nocy. Część z nich trzyma nad głowami duże butelki szampana, do których przymocowane są zapalone zimne ognie.
Jedno z ujęć pokazuje ogień, który sięga sufitu i zajmuje panele akustyczne. Jak informują media, były one wypełnione dźwiękochłonną pianką poliuretanową.
Łatwopalne materiały i zimne ognie. Eksperci wskazują na ryzyko
Eksperci zwracają uwagę, że użyta w suficie pianka poliuretanowa posiada klasyfikację M4, co oznacza bardzo wysoką łatwopalność. W połączeniu z otwartym ogniem, nawet w postaci zimnych ogni, mogło to stworzyć skrajnie niebezpieczne warunki.
Śledztwo w sprawie przyczyn pożaru trwa. Szwajcarskie służby zapowiadają dokładne zbadanie, czy w lokalu przestrzegano obowiązujących przepisów przeciwpożarowych.
twitterCzytaj też:
Szok w świecie sportu. Pierwsza ofiara tragedii w Szwajcarii zidentyfikowanaCzytaj też:
Pożar choinki na placu Zamkowym. To wina fajerwerków






English (US) ·
Polish (PL) ·