Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker skomentował w sieci ostatnie wydarzenia na kolei. Nie obyło się bez szpilki pod adresem rządu Donalda Tuska.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Szefernaker: Czas na stanowcze i odpowiedzialne działania
Szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker stwierdził w swoich mediach społecznościowych, że w miniony weekend "zdarzyła się seria pozornie niepowiązanych zdarzeń".
Najpierw wiadomość o haniebnej niemieckiej aukcji artefaktów, dowodów niemieckich zbrodni wojennych. W tym samym czasie niemiecki ambasador atakuje raport reparacyjny, czyli pracę 45 polskich naukowców, którzy opisali śmierć sześciu milionów naszych Rodaków i gigantyczne straty naszej wspólnoty. Niemiecki ambasador określa ten raport jako 'pomoc Putinowi'. W tle - finansowana z naszych pieniędzy - telewizja publiczna w likwidacji, postanawia 'dorzucić swoje', emitując film 'Wśród swoich'- wymienił Szefernaker i podkreślił, że "ten chaos odwraca uwagę i oczy opinii publicznej od rzeczy najistotniejszych". Jak zwrócił uwagę, w tym czasie doszło do uszkodzenia torów i trakcji kolejowej.
"Prezydentowi RP - Zwierzchnikowi Sił Zbrojnych - odmawia się kontaktu z szefami najważniejszych służb. To nie są 'przypadki'. To sygnały większej choroby, którą można uleczyć tylko wspólnym wysiłkiem, rozsądkiem i powrotem do powagi państwa, ciągłości instytucji i patriotyzmu, który nie jest na pokaz. Lekarstwem na tę chorobę jest odejście od partykularnego interesu i zajęcie się sprawami Polski. Zamiast nagrywania filmów, trzeba zająć się bezpieczeństwem polskich rodzin" - stwierdził szef gabinetu Karola Nawrockiego. Jak dodał, "czas na stanowcze i odpowiedzialne działania". Szefernaker podkreślił, że Nawrocki "oczekuje na pełne i wyczerpujące informacje od szefów służb na temat bezpieczeństwa Polaków".
Zobacz wideo Drony to początek, a Rosjanie mogą dalej testować nasze granice
Akty dywersji w Polsce
W niedzielę doszło do co najmniej dwóch incydentów o charakterze dywersyjnym. Niedaleko Puław (woj. lubelskie) doszło do nagłego zatrzymania pociągu osobowego relacji Świnoujście-Rzeszów, którym podróżowało 475 osób. Jak się okazało, celowo uszkodzono sieć trakcyjną. W pobliżu znaleziono - jak informował TVN24 - "metalowe elementy przymocowane do torów oraz urządzenie teleinformatyczne, które nie było elementem infrastruktury kolejowej". Z kolei na tej samej linii kolejowej w rejonie miejscowości Życzyn (powiat garwoliński) maszynista jednego z pociągów w trakcie jazdy zauważył wyrwę w szynie i zatrzymał się tuż przed nią. W tym przypadku premier Donald Tusk oficjalnie potwierdził, że chodzi o akt dywersji.



English (US) ·
Polish (PL) ·