"Sygnał dla Warszawy". Zełenski stanowczo po użyciu przez Rosjan nowej broni

2 dni temu 7

Użycie przez Rosję nowej rakiety balistycznej średniego zasięgu w bezpośrednim sąsiedztwie granic Unii Europejskiej wywołało falę zaniepokojenia w regionie. Prezydent Wołodymyr Zełenski wskazuje, że ten demonstracyjny atak nie jest jedynie wewnętrznym problemem Ukrainy, lecz czytelnym sygnałem skierowanym bezpośrednio do Warszawy, Bukaresztu i innych europejskich metropolii. W obliczu rosnącej nieprzewidywalności Kremla, Kijów domaga się od sojuszników przejścia od deklaracji do budowy realnego, wspólnego systemu obrony.

Demonstracja siły balistycznej u progu Unii Europejskiej

Rosja ponownie wykorzystała rakietę balistyczną Oriesznik, kierując atak przeciwko obwodowi lwowskiemu. Działania te miały charakter demonstracyjny i odbyły się w bardzo bliskiej odległości od granic Unii Europejskiej.

Prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzega stolice regionu, podkreślając, że uderzenie to stanowi sygnał i bezpośrednie wyzwanie dla Warszawy, Bukaresztu czy Budapesztu.

W swoim wieczornym przesłaniu zaznaczył on, że Moskwa działa cynicznie i nawet nie próbuje sformułować wiarygodnej przyczyny użycia tak potężnej broni.

Apel o wspólny europejski mechanizm obronny

Bezpośrednią przyczyną apelu Zełenskiego było uderzenie rakietą Oriesznik blisko granic UE, co uznano za celową demonstrację siły.

W efekcie prezydent Ukrainy wezwał do stworzenia i uruchomienia faktycznie działającego systemu wspólnej obrony, który objąłby całą Europę.

Postulat ten wynika z obaw o to, czy sojusznicy będą gotowi bronić swoich miast w razie kolejnej nieprzewidywalnej decyzji Kremla.

Dylematy obronne wobec cynizmu Kremla

Aktualny schemat działań Federacji Rosyjskiej budzi coraz większe obawy o stabilność i bezpieczeństwo w całym regionie środkowoeuropejskim.

Pojawiają się poważne dylematy obronne dotyczące gotowości państw do ochrony własnych stolic w przypadku nagłej eskalacji ze strony Putina.

Kluczowe przesłania dotyczące rosyjskiej agresji

Prezydent Ukrainy uznał atak za wyzwanie dla Warszawy i innych stolic, co stanowiło centralny punkt jego ostatnich wystąpień.

Ocenił on, że przekaz Rosji jest pokazowy i ma na celu wywołanie konkretnego efektu politycznego w całej Europie.

Jednocześnie wezwał do zbudowania realnego systemu obrony, wskazując na konieczność przygotowania się na nieprzewidywalność Moskwy.

Przeczytaj źródło