Dzisiaj ostatni dzień trzydniowej uczty. Polacy, poza drobnymi wyjątkami, pochłoną w trakcie świąt olbrzymią liczbę kalorii. Jak dużo można przytyć w Boże Narodzenie i jakie zmiany w organizmie wywołać może to nasze „niewinne” obżarstwo?
Większość Polaków z okazji Narodzenia Pańskiego daje sobie luz w obszarze diety. Jemy tyle, ile dusza zapragnie, co może odbić się na sercu, jelitach, a nawet zaburzyć funkcjonowanie układu odpornościowego.
Jak podaje dziennik „Daily Mail”, przeciętny Brytyjczyk podczas Bożego Narodzenia zjada około 6000 dodatkowych kilokalorii. Duane Mellor, dyplomowany dietetyk z Leicestershire (środkowa Anglia), wskazuje, że mężczyźni mają mniejszą skłonność do przybierania na wadze niż kobiety. – Dzieje się tak ze względu różnice w budowie ciała i sposobie magazynowania tłuszczu – tłumaczy. Ekspert wyjaśnia, że jednak nie tylko kwestie płciowe i wynikające z nich różnice mają tu znaczenia. – Rolę mogą odgrywać także geny i niektóre schorzenia – np. takie jak niedoczynność tarczycy – tłumaczy.
Specjalista ds. zdrowego żywienia postanowił skomplikować sytuację jeszcze bardziej. Przypuśćmy, że dwie osoby – nawet tej samej płci – zjedzą tyle samo nadmiarowych kcal. A i tak tylko jedna z nich finalnie może przytyć na wadze. Dlaczego? Zależy to bowiem m.in. od tego, jak szybko dany organizm dokonuje przemiany materii.
Ekspert o świątecznym jedzeniu: Obciąża organy
Redakcja „DM”, która powołuje się na wyniki dwóch eksperymentów z przeszłości, wskazuje, że tak duża liczba kalorii, spożyta w tak krótkim czasie, bardzo obciąża serce, jelita i ma negatywny wpływ na działanie układu odpornościowego.
A co z tyciem? Jedno z nowszych badań, opublikowane w czasopiśmie „Public Library of Science One”, pokazało, że bożonarodzeniowe obżarstwo może spowodować zwiększenie masy ciała, lecz w większości przypadków jest to przejściowe. Do takich wniosków eksperci doszli parę lat temu, przy okazji obserwacji tego, jak zmieniała się waga reprezentatywnej próby 3500 Brytyjczyków w okresie od drugiej połowy listopada 2019 r. do końca stycznia 2020 r. Naukowcy – a wśród nich główny autor, Jake Turicchi – zauważyli, że badani przed Sylwestrem tyli średnio o ok. 1,2 kilograma, a później – po Nowym Roku – stopniowo tracili nadprogramowy tłuszczyk.
Dietetyk ze środkowej Anglii w wywiadzie dla „DM” dał na koniec wywiadu radę dla tych, którzy chcą po Bożym Narodzeniu schudnąć. Wskazał, że nie powinni podejmować radykalnych działań, np. decydować się na krótkotrwały post, co jest to niezdrowe i nieskuteczne – Zachęcałbym do wprowadzenia niewielkich, realistycznych zmian w diecie i wdrożenia aktywności fizycznej, która jest łatwa do utrzymania – zaproponował.
Czytaj też:
Wartości rodzinne – mit czy przewaga konkurencyjna?Czytaj też:
Wielkie zmiany na lekcjach polskiego. Nauczyciele załamują ręce. Wskazali błędy







English (US) ·
Polish (PL) ·